aktualizacja 

Trener gwiazdora alarmuje. "Postrzegam to bardzo źle"

1

Na grudniowej gali Fame: Reborn w łódzkiej Atlas Arenie dojdzie do hitowego pojedynku Koro vs Ferrari. Mirosław Okniński wprost mówi o tym, że... jego podopieczny bagatelizuje sprawę.

Trener gwiazdora alarmuje. "Postrzegam to bardzo źle"
Amadeusz "Ferrari" Roślik (Instagram, amadeusznolove)

Koro vs Ferrari! "Ten pojedynek przysparza o zawroty głowy!" - tak Fame MMA zapowiada walkę bokserską w małych rękawiczkach pomiędzy Kornelem "Koro" Regelem i Amadeuszem "Ferrarim" Roślikiem. Do konfrontacji dojdzie na gali Fame: Reborn 9 grudnia w Łodzi.

Będzie się działo! Amadeusz, znany z zaskakujących wynikiem pojedynków i wielu kontrowersji, były samozwańczy Władca Piekieł, zmierzy się tym razem w oktagonie federacji FAME z nietuzinkowym, jednym z najlepszych w swoim fachu - freestylowcem Koro! - czytamy na instagramowym profilu Fame MMA.

"Ferrari" bagatelizuje sprawę? Roślik trenuje do walki pod okiem Mirosława Oknińskiego, legendy polskiego MMA. Przynajmniej... ma trenować. Okazuje się bowiem, że jest inaczej.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zobacz także: #dziejesiewsporcie: co tam się działo! Oprawa godna finału
Powiem tak, na razie był ("Ferrari" - przyp. red.) na pięciu treningach. Uważam, że do takiej walki, która jest za chwilę, powinien zrobić dużo, dużo więcej. Ja postrzegam to bardzo źle - zdradził Okniński w programie "FACE2FACE" w YouTube.

Boks zamiast MMA. Początkowo "Ferrari" i "Koro" mieli walczyć na zasadach MMA. Ze względu na uraz "Ferrariego", formuła walki została zamieniona na boks w małych rękawicach. Pojedynek rozstrzygnie się więc w stójce.

Trwa ładowanie wpisu:instagram
Autor: PIB
Oceń jakość naszego artykułu:

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Zobacz także:
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić