Ukrainiec wyrzucony z igrzysk. Dziennikarka TVN grzmi. "Skandal"
Dla mnie to jest skandal - pisze Anita Werner, dziennikarka TVN na Instagramie. To jej komentarz do wyrzucenia Ukraińca z Igrzysk Olimpijskich. Władysław Heraskewycz na kasku miał zdjęcia poległych żołnierzy podczas rosyjskiej inwazji.
Spór między Ukraińcem a Międzynarodowym Komitetem Olimpijskim narastał od kilku dni. Władysław Heraskewycz występował w kasku, na którym widniały twarze ukraińskich sportowców i trenerów, którzy zginęli w wyniku rosyjskiej agresji.
MKOl powołał się na art. 50 Karty Olimpijskiej, który surowo zabrania manifestacji politycznych na zawodach. Kask Heraskewycza miał stanowić "przekaz polityczny", na który nie ma miejsca na torze skeletonowym.
MKOl proponował Ukraińcowi start w czarnym kasku, oferując w zamian możliwość zaprezentowania "kasku pamięci" w strefie wywiadów oraz w sieci. Ukrainiec odmówił. - To nie jest polityka, to jest ludzka pamięć o moich braciach, którzy nigdy już nie wystartują w żadnych zawodach. Nie zakryję ich twarzy - miał powiedzieć Heraskewycz.
Na Instagramie spór między Ukraińcem, a MKOL skomentowała Anita Werner, dziennikarka TVN. - Rzadko używam tu mocnych słów, ale dla mnie to jest skandal - napisała Werner.
Ta sama Karta Olimpijska jakoś pozwala startować na Igrzyskach rosyjskim zawodnikom. Dostają neutralną flagę i udają, że niby ich nie ma, a są - czytamy we wpisie prezenterki "Faktów".
Ukraiński Komitet Olimpijski zapowiedział już złożenie pilnego odwołania do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu, jednak szanse na zmianę decyzji przed zakończeniem konkurencji skeletonu są minimalne. Władysław Heraskewycz opuścił już wioskę olimpijską.