Zabawna wojenka. Klub piłkarski podpadł TikTokowi

Venezia FC postanowiła spróbować swoich sił w kolejnym medium społecznościowym. Po założeniu konta coś jednak poszło nie tak.

Piłkarze Venezii FC cieszą się z golaPiłkarze Venezii FC cieszą się z gola
Źródło zdjęć: © Instagram | Instagram

Venezia FC była w poprzednim sezonie beniaminkiem we włoskiej elicie. Klub z miasta gondoli nie podbił Serie A. Zdobycie zaledwie 27 punktów w 38 kolejkach sprawiło, że Venezia zakończyła rozgrywki na ostatnim miejscu w tabeli i w kolejnym sezonie będzie grać ponownie w Serie B.

Klub odstawał od przeciwników w elicie pod względem budżetu. Odczuwał to także dział marketingu, który nie krył, że bazuje na najtańszych sposobach promowania Venezii FC. Szło mu to jednak świetnie, a o jego stylistyce i pomysłach w mediach społecznościowych robiło się głośno nie tylko we Włoszech.

Nowym pomysłem Venezii jest prowadzenie konta na TikToku. To jedna z najpopularniejszych aplikacji, którą pobrało na swoje urządzenia 3,5 miliarda osób. Dlatego nie dziwi, że również kluby sportowe coraz chętniej promują się na TikToku.

Po założeniu konta, Venezia FC postanowiła poinformować o tym ruchu z przymrużeniem oka i podpadła nowemu partnerowi. "Niestety, jesteśmy teraz na TikToku. Jeżeli masz jakieś 12 lat, chodź tam z nami" - napisali Włosi na Twitterze.

I się zaczęło, ponieważ zdobywający dużą popularność, żartobliwy wpis zaczął robić okrążenie po internecie. Dotarł również do administracji TikToka, która postanowiła mailowo poprosić o usunięcie żartu z Twittera. TikTok nie chce być kojarzony jako aplikacja dla dzieci i prawdopodobnie chciał załatwić sprawę polubownie i po cichu.

Venezia nie miała jednak zamiaru usuwać swojego wpisu i na dodatek poinformowała o skardze TikToka. "Absolutnie dzikie, że TikTok wysłał nam maila w sprawie usunięcia wpisu. Tak, zajmiemy się tym tak szybko, jak to tylko możliwe" - napisał drugoligowiec.

Tym samym Włosi mają powód do śmiechu w przerwie między sezonami, a i o nowym profilu Venezii FC usłyszeli już chyba wszyscy zainteresowani. Z kolei TikTok z jednej strony pokazał, że dba o wizerunek firmy, a z drugiej, że jego pracownikom brakuje nieco dystansu.

Zimno od samego patrzenia. W tym Jan Błachowicz jest królem

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie