Zawodnik obraził się i uciekł z podium. Marcin Najman był bezlitosny

Do sporego skandalu doszło podczas indywidualnych mistrzostw Polski na żużlu. Srebrny medalista - Maciej Janowski - podczas ceremonii obraził się i zszedł z podium. To spotkało się ze zdecydowaną krytyką kibiców i ekspertów. Suchej nitki na żużlowcu nie zostawił również Marcin Najman.

Marcin Najman ostro o zachowaniu Macieja JanowskiegoMarcin Najman ostro o zachowaniu Macieja Janowskiego
Źródło zdjęć: © Instagram.com

Finał indywidualnych mistrzostw Polski na żużlu przyniósł wiele emocji. Oczywiście nie brakowało tych sportowych, ponieważ na torze w Lesznie było dużo efektownych mijanek. Jednakże sportowy świat żyje tym co wydarzyło się zaraz po zawodach.

Konkretnie chodzi o zachowanie Macieja Janowskiego. Zawodnik Betard Sparty Wrocław po tym jak w finale zajął drugie miejsce pojawił się dekoracji. Jednak wyraźnie zniesmaczony opuścił podium zaraz po zakończeniu hymnu państwowego. Kompletnie ignorując dalszą część dekoracji oraz tradycyjne wspólne cieszenie się z trofeów.

Ta ucieczka momentalnie stała się tematem numer jeden w polskim żużlu. Eksperci oraz kibice zarzucili Janowskiemu, który był jednym z głównych faworytów do zdobycia tytułu mistrza Polski, brak szacunku do rywali, a w szczególności do dwukrotnego mistrza świata - Bartosza Zmarzlika, który podczas niedzielnych zawodów został również mistrzem Polski.

Swój komentarz w tej sprawie zabrał też jeden z najpopularniejszych fanów speedway'a w Polsce - Marcin Najman. "El Testosteron" od lat jest utożsamiany z tą dyscypliną sportu oraz sam stara się robić wszystko co w jego mocy, aby ją popularyzować. Teraz jednak zdecydował się na kąśliwy komentarz.

Tak się zachowuje prawdziwy Mistrz. Bartek Zmarzlik gratulacje za mistrzostwo Polski! Janusz Kołodziej zawsze klasa. A Janowski... stary numer z "L4". Słabe to było" - skomentował Marcin Najman.

Na potwierdzenie swoich słów organizator gal MMA-VIP zamieścił zdjęcie kiedy to rok temu Bartosz Zmarzlik po tym jak zajął drugie miejsce potrafił świętować sukces Macieja Janowskiego. Jednak jak się okazało, w drugą stronę już nie było to możliwe.

Czu Janowskiego czekają jakieś konsekwencja za to zachowanie? Pewne jest już jedynie, że trener polskiej kadry - Rafał Dobrucki - zapowiedział rozmowę z oboma zawodnikami, aby wyjaśnić wszelkie niesnaski.

Euro 2020. Eksplozja radości. Tak Włosi w Rzymie świętowali zwycięstwo

Wybrane dla Ciebie