Zwróciła się do rodzin ofiar katastrofy w Waszyngtonie. To polska łyżwiarka

Anna Rechnio, była polska łyżwiarka figurowa, zwróciła się do rodzin ofiar katastrofy lotniczej w Waszyngtonie. Tragedia dotknęła ją, tym bardziej że prawdopodobnie zginęli w niej przedstawiciele rosyjskiego łyżwiarstwa figurowego.

Anna Rechnio zwróciła się do rodzin ofiar tragedii w USAAnna Rechnio zwróciła się do rodzin ofiar tragedii w USA
Źródło zdjęć: © Getty Images, YouTube | Andrew Harnik
Karol Osiński

W nocy z 29 na 30 stycznia czasu polskiego w okolicach lotniska Ronalda Reagana w Waszyngtonie doszło do zderzenia samolotu pasażerskiego z wojskowym śmigłowcem Black Hawk. W wyniku kolizji obie maszyny runęły do rzeki Potomak. Na pokładzie samolotu znajdowało się 64 pasażerów, a na pokładzie śmigłowca trzech członków załogi.

Służby prowadzą akcję ratunkową, a CNN donosi o wyłowionych 18 ciałach. Żadna z osób nie przeżyła. Na miejscu ciągle trwają prace, mające na celu ustalenie łącznej liczby ofiar. Na pokładzie samolotu obecni byli rosyjscy łyżwiarze figurowi, a także ich trenerzy, w tym byli mistrzowie świata z 1994 roku Jewgienija Szyszkowa i Wadim Naumow oraz ich syn Maksim. Ich losy nie są jeszcze znane.

Anna Rechnio zwróciła się do rodzin ofiar katastrofy lotniczej w Waszyngtonie

Anna Rechnio, była polska łyżwiarka figurowa, która uczestniczyła na igrzyskach olimpijskich w 1994 roku wraz z rosyjskimi łyżwiarzami, którzy zginęli w katastrofie, zabrała głos w tej sprawie. Zamieściła wpis na Instagramie, w którym zwróciła się do rodzin ofiar, wyrażając kondolencje.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

#dziejesiewsporcie Ale akcja! Ten gol wstrząsnął Brazylią

Głęboko złamane serce! Dla wszystkich łyżwiarzy, trenerów i rodzin, które straciły życie w tej strasznej katastrofie lotniczej - moje najgłębsze kondolencje. Ale wielka ulga, że niektórzy z moich przyjaciół, którzy brali udział w obozie rozwojowym, są w porządku - napisała Anna Rechnio.


Anna Rechnio, a właściwie Anna Rechnio-Fiedosiejew, jest trzykrotną mistrzynią Polski (1994, 1997 i 1998) w łyżwiarstwie figurowym. Dwukrotnie brała udział w igrzyskach olimpijskich (1994, 1998). W 2000 roku rzuciła ten sport na rzecz dziennikarstwa sportowego oraz trenowania młodych łyżwiarzy.

Po latach wyszła za mąż za Rosjanina Aleksieja Fiedojosiewa, z którym wyjechała za granicę. Do 2016 roku mieszkali w Danii, po czym osiedlili się w Sztokholmie, gdzie mieszkają do dziś.

[HD] Anna Rechnio - 1998 Nagano Olympics - FS 

Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 11.04.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 11.04.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Tajemnica Jacka Magiery wyszła na jaw po śmierci. Wszystko przez babcię
Tajemnica Jacka Magiery wyszła na jaw po śmierci. Wszystko przez babcię
Zaskakujące odkrycie. Natrafili na tunel. Tutaj ukryto złoty pociąg?
Zaskakujące odkrycie. Natrafili na tunel. Tutaj ukryto złoty pociąg?
Zgrzyt z logo Zamku Królewskiego. Kataryniarz zażartował, że to kebab
Zgrzyt z logo Zamku Królewskiego. Kataryniarz zażartował, że to kebab
Gorąco na Węgrzech. Magyar atakuje Orbana. Padły ostre słowa
Gorąco na Węgrzech. Magyar atakuje Orbana. Padły ostre słowa
Turcy się rozpływają. Wskazali jedno miejsce w Polsce. "Zapiera dech"
Turcy się rozpływają. Wskazali jedno miejsce w Polsce. "Zapiera dech"
Szukali jej od grudnia. To ostatnie zdjęcie Władysławy. Tragiczny finał
Szukali jej od grudnia. To ostatnie zdjęcie Władysławy. Tragiczny finał
Jacek Magiera nie żyje. Pierwsze ustalenia śledczych
Jacek Magiera nie żyje. Pierwsze ustalenia śledczych
Alarm w Brukseli. Nadchodzi moment bez powrotu. Stawka jest ogromna
Alarm w Brukseli. Nadchodzi moment bez powrotu. Stawka jest ogromna
Polska w kleszczach chłodu. W nocy przymrozki
Polska w kleszczach chłodu. W nocy przymrozki
Wybory na Węgrzech. Trump się nie kryje. Orban zachwycony. "Dziękuję!"
Wybory na Węgrzech. Trump się nie kryje. Orban zachwycony. "Dziękuję!"
Zakopali Mercedesa wartego 600 tys. zł. Taki mieli powód
Zakopali Mercedesa wartego 600 tys. zł. Taki mieli powód