Był na słynnym meczu w Świdniku, gdy przyszedł alert. "Nie wiemy, jak się zachować"
- Alert RCB nie odnajduje miejsca w Kodeksie pracy. Nie stanowi dla nas żadnego usprawiedliwienia - mówi o2.pl adwokat Wojciech Marek Kasprzyk. RCB twierdzi, że zachowanie po otrzymaniu alertu jest decyzją indywidualną. MSWiA z kolei odsyła do Poradnika Bezpieczeństwa, który nie odpowiada na pytania, czy możemy nie iść do pracy lub zostawić dzieci w domu po usłyszeniu syren i otrzymaniu poważnych alertów.