Pracowała w laboratorium w Wuhan. Wirusolożka przemówiła
Danielle Anderson, która była jedynym zagranicznym naukowcem pracującym w chińskim Instytucie Wirusologii w Wuhan, mówi, że nie można całkowicie wykluczyć teorii, że koronawirus "wyciekł" z laboratorium. Bardziej skłania się jednak do teorii zakładającej naturalne pochodzenie koronawirusa.