Paralotniarz runął na ziemię i zmarł. Oto co mówił przed śmiercią
Trwa śledztwo ws. tragedii, do której doszło w środę (30 lipca) w miejscowości Sędzin (pow. aleksandrowski). 64-letni paralotniarz zahaczył o drzewo na cmentarzu i runął na ziemię. Mężczyzna zmarł w szpitalu. Śledczy podają, że zaraz po zdarzeniu paralotniarz skarżył się, że "zaplątały mu się linki".