Skandal na Podkarpaciu. Uwierzyli księdzu. Przyjechali po nią taczkami
Bulwersujące sceny rozegrały się na podkarpackiej wsi. Dyrektorka jednej ze szkół zgłosiła kurii, że ksiądz w niewłaściwy sposób dotyka dzieci. Mieszkańcy zareagowali w sposób zadziwiający. Przyjechali po nią taczkami. Zabrali jej telefon, skakali po aucie, nie pozwalali odjechać - opisuje "Gazeta Wyborcza".