Vloger publikował nagrania z Odessy. Nazwali go "zdrajcą narodu"
Pochodzący z Chin vloger w ostatnich tygodniach udostępniał w sieci nagrania z ogarniętej wojną Odessy, gdzie mieszka od czterech lat. Mężczyzna twierdzi, że chciał jedynie pokazać bliskim, iż nic mu nie jest i nie miał na celu stać się "chińskim głosem oporu" w Ukrainie. Mimo to przez niektórych rodaków został uznany za "zdrajcę narodu".