Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
Łukasz Maziewski
Łukasz Maziewski
|
aktualizacja

Amerykański kolos wyszedł w morze. 13 miliardów dolarów na wodzie

173
Podziel się:

Najnowocześniejszy okręt Marynarki Wojennej USA ruszył na manewry. USS "Gerald R. Ford", lotniskowiec, mający być pierwszym z serii czterech okrętów tego typu wyszedł w morze i ruszył w potężnej asyście na mające trwać kilka tygodni manewry sojusznicze. Prawdopodobnie okręt przejdzie podczas tych manewrów certyfikację.

Amerykański kolos wyszedł w morze. 13 miliardów dolarów na wodzie
USS "Gerald R. Ford" wyruszył w morze (US Navy, MC2 Ruben Reed)

Spróbujcie wyobrazić sobie liczące 4,5 tys. mieszkańców miasteczko. Mające nie tylko własny szpital, ale także dwa reaktory atomowe, będące w stanie wyprodukować niemal ćwierć tysiąca megawatów energii. Do tego uzbrojone po zęby. A żeby dodatkowo pobudzić wyobraźnię - miasteczko to mogłoby się... przemieszczać. Z prędkością ponad 50 km/h! Tak w skrócie można opisać lotniskowiec "Gerald R. Ford". Koszt jego budowy (rozpoczętej w 2009, a zakończonej w 2017 r.) to 13 mld dolarów.

"Ford" wyruszył w morze. Weźmie udział w mających potrwać kilka tygodni manewrach, w których wezmą udział marynarki kilku państw sojuszniczych, m.in. Kanady i Francji. Na Atlantyku odbędą się ćwiczenia, podczas których sprawdzane będą zdolności z zakresu obrony przeciwlotniczej, walki z okrętami podwodnymi czy działaniom przeciwminowym.

Jak powiedział admirał Daryl Caudle, zwierzchnik Dowództwa Sił Marynarki USA, na Atlantyk wyjdzie cała grupa uderzeniowa "Forda". Ma integrować się z sojusznikami i USA i "zademonstrować wielodomenowe, zabójcze zdolności". Celem jest też, jak przekazał admirał, zwiększenie zdolności oraz budowanie relacji i zaufania między sojusznikami.

Grupę uderzeniową tworzą, oprócz samego lotniskowca, okręty ochrony, takie jak krążowniki rakietowe, niszczyciele i fregaty. Do tego dochodzą zapewniające ochronę pod powierzchnią morza okręty podwodne oraz okręty logistyczne i jednostki wsparcia. Siła uderzeniowa takiego zespołu jest ogromna.

Okręt będzie się z pewnością wyróżniał pomiędzy innymi jednostkami, biorącymi udział w manewrach. Długi na 335 m, szeroki w najszerszym miejscu (pokład startowy) na 78, o wyporności 100 tys. ton - "Ford" to nowa jakość w siłach zbrojnych USA. Można oczekiwać, że po ogłoszeniu przez Amerykanów tzw. IOC (Initial Operational Capability - wstępna zdolność operacyjna), okręt przejdzie obecnie certyfikację. Celem jest uzyskanie FOC - Full Operational Capability, czyli pełnej zdolności operacyjnej.

To pierwszy superlotniskowiec wyposażony nie w katapulty parowe, a elektromagnetyczne (ElectroMagnetic Aircraft Launch System - EMALS), który w założeniu ma być o 25 proc. wydajniejszy od katapult parowych, umożliwiając zwiększenie liczby startów w stosunku do poprzedników - mówi o2.pl komandor Wiesław Goździewicz, ekspert w zakresie prawnych aspektów operacji NATO na szczeblu operacyjnym i strategicznym.

Dodaje, że zastosowanie systemu EMALS redukuje konieczność posiadania zbiorników na sprężoną parę. Dzięki temu można było wygospodarować pod pokładem dodatkową przestrzeń na hangary/magazyny uzbrojenia. W podobny system ma być wyposażony także zwodowany w czerwcu "Fujian" - najnowocześniejszy z trzech lotniskowców marynarki wojennej Chin.

Oprócz zaoszczędzenia miejsca, zwiększa to także możliwości okrętu i bazujących na nim maszyn. Jak opisywała Wirtualna Polska, zastosowanie nowoczesnych rozwiązań technologicznych i systemów pozwala na wykonanie nawet 240 lotów z okrętu na dobę. Dla porównania, ze starszych generacyjnie lotniskowców klasy Nimitz można wykonać maksymalnie 160 lotów na dobę.

"Ford" będzie też dysponował potężną siłą uderzeniową. Na pokładzie lotniskowca będzie mogło bazować nawet pełne skrzydło lotnicze. W największym rozwinięciu - do 90 maszyn, w tym, jak tłumaczy kmdr Goździewicz, cztery eskadry myśliwców wielozadaniowych F/A-18 E/F Super Hornet, i jedna eskadra F/A/18G Growler (wersja walki radioelektronicznej). W praktyce oznacza to, że na pokładzie "Forda" może być więcej samolotów uderzeniowych niż w całych Siłach Powietrznych RP.

Docelowo, w miejsce Super Hornetów mają wejść myśliwce V generacji F-35C. Są to maszyny w wersji pokładowej, którą użytkować będą tylko USA. Ma największy udźwig i najbardziej pojemne wewnętrzne komory uzbrojenia ze wszystkich wersji F-35. Do tego dochodzą jeszcze rakietowe systemy obrony powietrznej statku i słynny, zautomatyzowany system Phalanx CIWS, przeznaczony do niszczenia pocisków i samolotów na krótkich dystansach.

Podsumowując, "Gerald R. Ford" to nieduża, ruchoma "mini-armia", która jest jednak lepiej wyposażona niż niejedne, pełnoprawne siły powietrzne. Amerykanie planują budowę dziesięciu takich jednostek. Jak mówi o2.pl publicysta morski Wojciech Budziłło, w budowie są dwie kolejne (USS John Fitzgerald Kennedy i USS Enterpise), a wybrano już imię dla czwartego okrętu. Ma się on nazywać USS Doris Miller - na cześć pierwszego czarnoskórego marynarz US Navy z czasów II wojny światowej, odznaczonego Krzyżem Marynarki Wojennej.

Zobacz także: Lotniskowiec USS Dwight D. Eisenhower przepłynął przez Kanał Sueski
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(173)
Her fan from ...
2 miesiące temu
Ostrożnie z określeniami typu kolos, gigant itp. CVN-78 jest zabawnie malutki w porównaniu z brytyjskim, lodowym (!) 'Habbakukiem' (2 miliony ton wyporności, 600 m długości i 100 m szerokości). Fachowcy z branży i pasjonaci okrętów wiedzą, że wspomniany 'anglik', gdyby tylko powstał, byłby od amerykańskiego 'kolosika' dwa razy dłuższy i miałby dwadzieścia razy większą wyporność. 'Habbakuka' jednak nie zbudowano i może dlatego ledwie 100.000-tonowy okręcik dzierży dumne miano 'największego'. Z drugiej strony pan LeCorbusier- gdyby tak zstąpił na trochę z nieb - musiałby z uznaniem pokiwać głową, oglądając najbardziej skomplikowaną machinę wojenną w historii flot. CVN-79 jest wszak sporym pływającym miastem, w dodatku przykrytym pokładem startowym i poruszającym się wcale szybko po powierzchni Oceanu. Ciekawe, że nasze cztery przedwojenne motorowce pasażerskie, ustawione jeden za drugim - byłyby o ok. 50 metrów dłuższe od lodowego lotniskowca RN.
Satanas Luxph...
2 miesiące temu
"Statek" 😂🤣😅😆😁😄😃😀😂🤣😅😆😁😄😃😀 Dziennikarze to jednak odrzut intelektualny. "Moje zdanie jest ważne, ale nie może ranić innych". "Nie może ranić" ignorancji pismaka, który nie potrafi się skonsultować z komandorem, nie wspominając o historyku wojskowości, szczególnie uczulonego na punkcie klasyfikacji jednostek morskich spod znaku Aresa i Marsa. "O tempora, o mores" można włożyć w usta Demokryta, choć słowa Cycerona świadczą tylko o pogardzie "elyty" dla ludzi pracy. Dlatego szanowny Panie Redaktorze, wzywam Pana do pracy i zapraszam do lektury specjalistycznej literatury. Gloria sapere auso!
123
2 miesiące temu
Kolos na glinianych nogach który napada na słabych, Korea, Wietnam, Irak, Syria, Afganistan itd. Niech się zmierzą z Chinami ,Rosją albo chociaż z Iranem.
Żelazny tygry...
2 miesiące temu
Pomyśleć ze wystarczy jedna rakietka i po miliardach .Ale jak ma sie wspaniałe uklady z ruskimi putinowcami i chinskimi komunistami nic mu nie grozi.
drwiszon
2 miesiące temu
Ha, ha, jeden rosyjski Posejdon i cały amerykański zespół uderzeniowy schodzi pod wodę.
tomasz z Mogi...
2 miesiące temu
Może mieć więcej samolotów niż posiadają Stany Zjednoczone:P. Pożyczą od Ruskich by był komplet maszyn :D. A tak serio, to wojny są wynikiem produkcji broni. Mając taki sprzęt aż korci by go użyć i moc sprzedać by zarobić więcej.
jago
2 miesiące temu
Artykuł dla przedszkolaków, jeszcze trzeba podać ile stali zużyto do budowy
wilk morski
2 miesiące temu
Tylko raz w historii Polska doceniła wartość dostępu do morza, a było to w okresie międzywojennym. Kawałeczek plaży który dostaliśmy był niewielki, a przecież wybudowaliśmy na nim nowoczesny port - Gdynię. Wtedy też powstały zalążki floty wojennej - 3 niszczyciele, 2 nowoczesne okręty podwodne i artyleria obrony wybrzeża na Helu. Dziś niestety Polska wróciła do koncepcji I Rzeczypospolitej - państwa lądowego, mimo że mamy ponad 400 km wybrzeża i trzy duże porty.
ot różnica
2 miesiące temu
USA inwestują w swoją obronność, pis inwestuje w swoje kieszenie, rydzyka, ołtarze bojowe, różańce i kk. Bóg pomaga przygotowanym, a nie czcicielom szatana.
Polak
2 miesiące temu
bIEDROLNIJCIE W KOŃCU W rosję. Świat na to czeka.
Cygan
2 miesiące temu
OK USA
fef
2 miesiące temu
Gdyby nie patusy to byśmy 2 takie mieli...
USAfirst
2 miesiące temu
USA to potega gospodarcza i militarna
olo
2 miesiące temu
Autor niestety nie rozróżnia energii od mocy. To wiedza z zakresu szkoły podstawowej. Wat, kilowat , megawat itd to jednostki mocy, zaś watosekunda , watogodzina, megawatogodzina itp. to jednostki energii. Onecie ! Młodzież Was czyta! Wyślijcie autora ponownie do szkoły- niech odrobi zaległości i nie przeszkadza w edukacji. Może razem z korektorem. To o czym piszę to zjawisko powszechne w podobnych tekstach.
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić