Turyści zadeptują kościół na wyspie San Juan de Gaztelugatxe. Winien popularny serial

Hiszpańskie władze boją się, że pojawienie się schodów z niewielkiej wyspy w Zatoce Biskajskiej w "Grze o tron" może okazać się zabójcze dla tej turystycznej atrakcji. I to dosłownie, bo fani serialu zadeptują kościół, który stoi na szczycie wyspy.

Obraz
Źródło zdjęć: © iStock.com
Kamil Karnowski

W ostatnim czasie odnotowano na wysepce rekordową liczbę turystów. Hiszpańskie ministerstwo turystyki obliczyło, że do kościoła San Juan de Gaztelugatxe codziennie wchodzi ok. 2500 osób. Jeszcze kilka miesięcy temu do wyjątkowo położonej kapliczki, jednego dnia udawało się maksymalnie stu pielgrzymów - informuje premierchristianradio.com.

Schody pojawiały się w ostatnim, 7. sezonie "Gry o tron. To właśnie fani fantastycznej serii masowo nawiedzają hiszpańską wyspę, niszcząc przy okazji zabytki. Scenarzyści wykorzystali monumentalne podejście do kaplicy San Juan de Gaztelugatxe do budowy Dragonstone, twierdzy serialowej Daenerys. Na ich szczycie w serialu widać jednak zamek, a nie kościół.

Obraz
© Materiały prasowe

Hiszpańskie władze zastanawiają się nad rozwiązaniem problemu. Jedną z propozycji jest ograniczenie maksymalnej liczby turystów, którzy dziennie mogliby wejść na wyspę. Istnieje też inne, dużo bardziej prawdopodobne wyjście z sytuacji. Pojawił się postulat, by turyści płacili za wejście na teren serialowego Dragonstone.

Pojawienie się wyspy w serialu HBO to prawdziwe błogosławieństwo. W końcu zacząłem zarabiać porządne pieniądze - skomentował właściciel sklepiku z pamiątkami, stojącego na szczycie wzgórza.

Zobacz też: Fani o finale 7. sezonu "Gry o tron"

Dużym problemem jest także tradycja obowiązująca na wyspie. Po wejściu schodami na szczyt trzeba zabić w stojący tam dzwon i pomyśleć życzenie. Istnieje jednak obawa, że kilkusetletni dzwon nie wytrzyma tysięcy uderzeń dziennie i ulegnie zniszczeniu.

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

Wybrane dla Ciebie
Wybory na Węgrzech. Policja ostrzega. Pojawią się już 11 kwietnia
Wybory na Węgrzech. Policja ostrzega. Pojawią się już 11 kwietnia
Biblia zamiast kodeksu? Anna Maria Wesołowska uderza w Nawrockiego
Biblia zamiast kodeksu? Anna Maria Wesołowska uderza w Nawrockiego
Wybory na Węgrzech przejdą do historii? Rekordowa frekwencja. Tłumy do urn
Wybory na Węgrzech przejdą do historii? Rekordowa frekwencja. Tłumy do urn
Norweska narciarka zginęła w lawinie. Miała 29 lat
Norweska narciarka zginęła w lawinie. Miała 29 lat
Wybory na Węgrzech. Gest Orbana ze sceny. Zaskakujące poparcie
Wybory na Węgrzech. Gest Orbana ze sceny. Zaskakujące poparcie
Dramat na torach na Śląsku. Wszedł pod pociąg. Nie wiadomo, kim jest
Dramat na torach na Śląsku. Wszedł pod pociąg. Nie wiadomo, kim jest
Śmierć Macieja "Slaba". Czarna skrzynka przebadana. Jakie ustalenia?
Śmierć Macieja "Slaba". Czarna skrzynka przebadana. Jakie ustalenia?
Atakowały dzieci podczas wielkanocnej zabawy. Miasto wypowiada wojnę mewom
Atakowały dzieci podczas wielkanocnej zabawy. Miasto wypowiada wojnę mewom
Media: Tak Rosja zareaguje na porażkę Orbána
Media: Tak Rosja zareaguje na porażkę Orbána
Chcieli wjechać do Polski. Zatrzymano ich na granicy. Oto powód
Chcieli wjechać do Polski. Zatrzymano ich na granicy. Oto powód
Schwytali rannego żołnierza. Nieśli go przez 10 kilometrów
Schwytali rannego żołnierza. Nieśli go przez 10 kilometrów
Tak Jacek Magiera wspominał dzieciństwo. Mówił, czego nie zapomni
Tak Jacek Magiera wspominał dzieciństwo. Mówił, czego nie zapomni