Zrobiła żart turystom. Film ma ponad 2 miliony wyświetleń

Brytyjska turystka postanowiła rozprawić się z popularnym wakacyjnym zwyczajem. W hotelu Mediterranean Palace na Teneryfie zdjęła ręczniki z zajętych leżaków, twierdząc, że ich właściciele od rana blokowali miejsca przy basenie, choć przez wiele godzin z nich nie korzystali. Film stał się hitem w sieci.

.Zrobiła żart turystom. Film ma ponad 2 miliony wyświetleń
Źródło zdjęć: © TikTok
Jakub Artych

Najważniejsze informacje

  • Nagranie powstało przy hotelowym basenie w Mediterranean Palace w kurorcie Playa de las Americas na Teneryfie.
  • Autorka wideo, Rachel Rodgers, zdejmuje ręczniki z co najmniej ośmiu leżaków, które miały być "zarezerwowane".
  • Film zdobył ok. 2,3 mln wyświetleń, a pod materiałem pojawiły się tysiące komentarzy.

Spór wybuchł w popularnym kurorcie na Teneryfie, gdzie część turystów miała zajmować najlepsze leżaki przy basenie jeszcze przed śniadaniem. Jak informuje "Daily Mail", Brytyjka Rachel Rodgers uznała, że takie praktyki uniemożliwiają korzystanie z wolnych miejsc innym gościom. Postanowiła więc zareagować, a całe zdarzenie uwieczniła na TikToku.

Kobieta w hotelu Mediterranean Palace zdjęła ręczniki z całego rzędu leżaków i złożyła je na ziemi. Na opublikowanym filmie widać, że jeden z ręczników został nawet przypięty do górnej części leżaka, co miało podkreślać jego wcześniejszą rezerwację miejsca.

Zostawiam rezerwującym basen małą niespodziankę, kiedy wrócą - napisała. - Przez cały tydzień te same osoby zajmowały sobie miejsce przy basenie. Dziś postanowiliśmy zrobić im małą niespodziankę i je zabrać - dodała.

5 razy więcej. Turyści łapią się za kieszenie. Kraj wprowadza podwyżki

Nagranie szybko stało się popularne w internecie. Film obejrzano około 2,3 mln razy, a pod nim pojawiło się blisko 2,5 tys. komentarzy. Wielu internautów poparło zachowanie turystki i przyznało, że sami mają dość osób rezerwujących leżaki na wiele godzin.

Nie zabrakło jednak także krytycznych opinii. Część użytkowników uznała, że kobieta nie powinna ruszać cudzych rzeczy.

"Nie obchodzi mnie to". Turystka odpowiada na krytykę

Autorka nagrania odpowiedziała na te zarzuty w kolejnym filmie, tłumacząc, dlaczego zdecydowała się zdjąć ręczniki z leżaków.

Nieważne, czy to ja jestem problemem, szczerze mówiąc, w ogóle mnie to nie obchodzi - powiedziała. - Sprawiło mi to przyjemność i gdybym miała trochę więcej czasu, robiłabym to dalej. Może nawet wrzuciłabym część do basenu - stwierdziła.

Wyjaśniała, dlaczego w ogóle interweniowała, skoro w chwili nagrywania część leżaków miała być jeszcze wolna.

Dostaję sporo komentarzy: po co to robię, skoro nadal są dostępne leżaki. Powód jest prosty: pół godziny później tych miejsc już by nie było - tłumaczyła.

Kobieta twierdziła, że niektórzy turyści przychodzili do basenu bardzo wcześnie rano, zostawiali ręczniki na leżakach i znikali nawet na kilka godzin. Po południu wracali, by korzystać z wcześniej zajętych miejsc.

Jak relacjonowała, jej akcja przy basenie trwała około godziny. Nie czekała jednak na osoby, które zostawiły ręczniki. Podkreśliła, że nie powinno się rezerwować leżaków, jeśli nie planuje się z nich korzystać. Dodała też, że wszyscy goście zapłacili za pobyt tyle samo, dlatego każdy powinien mieć taki sam dostęp do miejsc przy basenie.

Wybrane dla Ciebie