"Czekam już tylko na śmierć". Dramat pacjentki z Wielkiej Brytanii

Diana Isajewa to pacjentka, czekająca na nową nerkę. Niestety, jak się okazuje, stres związany z tym, czy przeszczep się przyjmie to niejedyny problem pacjentów. Coraz więcej osób boi się, czy w ogóle doczeka operacji. Lista osób czekających na nowy organ jest bowiem niezwykle długa. Najdłuższa od 10 lat. 29-latka otwarcie przyznaje, że "czeka już tylko na śmierć".

Diana IsajewaDiana Isajewa
Źródło zdjęć: © Instagram
Karolina Sobocińska

Młoda kobieta, Diana Isajewa, jest przekonana, że "tylko czeka na śmierć". Od trzech lat nie może doczekać się przeszczepu nerki. To sprawiło, że "żyje jak więzień".

Oczekiwanie na przeszczep nerki od żywego lub zmarłego dawcy jest jak pobyt w więzieniu, tylko, że nie popełniłeś żadnego przestępstwa. Nie mogę oddalić się od domu na dłużej niż dwie godziny, jeśli chcę pozostać na liście oczekujących na przeszczep - powiedziała "The Independent".

29-latka miała mieć przeszczep w zeszłym roku. Niestety, w ostatniej chwili został odwołany. Wszystko dlatego, że dawca, z którym została dopasowana wycofał się zaledwie 24 godziny przed planowaną operacją.

Jakie są rokowania?

Dodatkowo, z danych NHSBT (organizacja zdrowia, zajmująca się przeszczepami) wynika, że ​​odsetek rodzin wyrażających zgodę na pobranie narządów od swoich bliskich znacząco spadła.

Taka sytuacja daje do myślenia. Profesor Peter Friend, kierownik ds. przeszczepów w Royal College of Surgeons (RCS), powiedział, że malejąca liczba dawców jest "wielkim wyzwaniem" i że niepokojące jest to, że liczba donacji nie powróciła jeszcze do poziomu sprzed pandemii.

Jest więcej pacjentów niż dostępnych narządów od dawców, co oczywiście objawia się rosnącą listą oczekujących po kilku latach. Więc tak, jest to duże wyzwanie - przyznał, jak podaje "The Independent".

Organizacja nie jest pewna, czy spadek wskaźnika zgody wpłynął na długość listy oczekujących. Ostrzegła jednak, że "setki ludzi wciąż niepotrzebnie umierają każdego roku w oczekiwaniu na przeszczepy".

Dane z Wielkiej Brytanii za lata 2021-22 pokazują, że nieco ponad 400 osób zmarło w oczekiwaniu na przeszczep narządu, a ponad 600 usunięto z listy, ponieważ były "zbyt chore" na operację. Spośród tysięcy osób na liście oczekujących zdecydowanie najwięcej czeka na przeszczep nerki. Tacy pacjenci stanowią ponad 70 procent osób potrzebujących przeszczepu.

Karolina Sobocińska, dziennikarka o2.pl

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 11.04.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 11.04.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Tajemnica Jacka Magiery wyszła na jaw po śmierci. Wszystko przez babcię
Tajemnica Jacka Magiery wyszła na jaw po śmierci. Wszystko przez babcię
Zaskakujące odkrycie. Natrafili na tunel. Tutaj ukryto złoty pociąg?
Zaskakujące odkrycie. Natrafili na tunel. Tutaj ukryto złoty pociąg?
Zgrzyt z logo Zamku Królewskiego. Kataryniarz zażartował, że to kebab
Zgrzyt z logo Zamku Królewskiego. Kataryniarz zażartował, że to kebab
Gorąco na Węgrzech. Magyar atakuje Orbana. Padły ostre słowa
Gorąco na Węgrzech. Magyar atakuje Orbana. Padły ostre słowa
Turcy się rozpływają. Wskazali jedno miejsce w Polsce. "Zapiera dech"
Turcy się rozpływają. Wskazali jedno miejsce w Polsce. "Zapiera dech"
Szukali jej od grudnia. To ostatnie zdjęcie Władysławy. Tragiczny finał
Szukali jej od grudnia. To ostatnie zdjęcie Władysławy. Tragiczny finał
Jacek Magiera nie żyje. Pierwsze ustalenia śledczych
Jacek Magiera nie żyje. Pierwsze ustalenia śledczych
Alarm w Brukseli. Nadchodzi moment bez powrotu. Stawka jest ogromna
Alarm w Brukseli. Nadchodzi moment bez powrotu. Stawka jest ogromna
Polska w kleszczach chłodu. W nocy przymrozki
Polska w kleszczach chłodu. W nocy przymrozki
Wybory na Węgrzech. Trump się nie kryje. Orban zachwycony. "Dziękuję!"
Wybory na Węgrzech. Trump się nie kryje. Orban zachwycony. "Dziękuję!"
Zakopali Mercedesa wartego 600 tys. zł. Taki mieli powód
Zakopali Mercedesa wartego 600 tys. zł. Taki mieli powód