Pielęgniarka z hospicjum widziała śmierć 100 pacjentów. Powtarza się jedno

Julie McFadden jest wykwalifikowaną pielęgniarką specjalizującą się w opiece paliatywnej. Jako pracownica hospicjum często jest świadkiem ostatnich chwil swoich pacjentów. Opowiedziała, co najczęściej mówią tuż przed śmiercią. Zwróciła uwagę na jedną powtarzającą się kwestię.

Pielęgniarka zdradziła, co przed śmiercią mówią pacjenciPielęgniarka zdradziła, co przed śmiercią mówią pacjenci
Źródło zdjęć: © Getty Images, Instagram @hospicenursejulie
Kacper Kulpicki

O tym, co dzieje się po śmierci, powstało wiele książek. Ci, którzy doświadczyli śmierci klinicznej, piszą o poczuciu błogości i jasnym świetle, w którego stronę szli. Równie ciekawe jest jednak to, co dzieje się z pacjentami na chwilę przed utratą przytomności.

Pielęgniarka była świadkiem ponad stu takich sytuacji. Gdy jej podopieczni jeszcze mają kontakt z rzeczywistością, najczęściej artykułują myśli, które można streścić jednym wymownym słowem — wdzięczność.

Julie McFadden sporządziła specjalną "listę wdzięczności", na której notuje, za co dziękują seniorzy tuż przed przejściem "na tamten świat". Znajdują się tam zupełnie prozaiczne rzeczy, które wielu zdrowych ludzi uważa za pewnik.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Pogrzeb Jerzego Stuhra. Tłumy w Krakowie pożegnały wielkiego aktora

W ostatnich chwilach pacjenci cieszą się z tego, jak dobrze czuli się wcześniej, jednocześnie żałując, że nie dbali bardziej o siebie i za dużo skupiali się na pracy. Wyrażają podziękowania za to, że mogli nauczyć się chodzić, zobaczyć i usłyszeć otaczających ich świat.

Dziękuję za to, że mogę oddychać — Julie przytoczyła słowa jednej z umierających w podcaście "Discruptors" u Roba Moore'a.
Puste szpitalne łóżko
Puste szpitalne łóżko © Getty Images | © David Sacks

Pielęgniarka dzięki pracy przestała bać się śmierci. Zrozumiała coś jeszcze

Podczas rozmowy dodała, że wieloletnia praca w hospicjum, a wcześniej na oddziale intensywnej terapii, zupełnie zmieniła jej postrzeganie życia i śmierci. Dzięki bliskiej styczności z chorymi wie, jaką wartość ma to, co dzieje się tu i teraz.

Uważam, że ludzie powinni wiedzieć o tym, co dzieje się przed śmiercią, zanim zmierzą się z tym, będąc przy ukochanej osobie. [...] Z powodu mojej pracy łatwiej mi zrozumieć i docenić, jak ważny jest fakt, że wszystko w naszych ciałach sprawnie działa — podkreśliła.

Pielęgniarka poruszyła też temat nierówności, z jakimi borykają się obywatele Stanów Zjednoczonych. Na pobyt w hospicjum mogą pozwolić sobie jedynie dobrze sytuowane grupy, a seniorami z klasy robotniczej w najlepszym przypadku opiekują się bliscy w domach, nie posiadając przy tym odpowiednich kwalifikacji.

Nie sądzę, że pieniądze dają w życiu szczęście, ale ich brak powoduje stres w takich sytuacjach -podsumowała Julie Fadden.
Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Porzuciła psa na lotnisku. Sąd wydał nakaz aresztowania
Porzuciła psa na lotnisku. Sąd wydał nakaz aresztowania
Leśnik apeluje: "absolutnie nie dotykamy marczaków"
Leśnik apeluje: "absolutnie nie dotykamy marczaków"
Wielkanocna zupa chrzanowa, która zawsze się udaje. Prosty przepis
Wielkanocna zupa chrzanowa, która zawsze się udaje. Prosty przepis
Jesteś fanem motoryzacji? Musisz znać odpowiedź na trzecie pytanie
Jesteś fanem motoryzacji? Musisz znać odpowiedź na trzecie pytanie
Wyrok za tragiczny wypadek w Szymbarku. Rodzina ofiary nie kryje oburzenia
Wyrok za tragiczny wypadek w Szymbarku. Rodzina ofiary nie kryje oburzenia
Kaznodzieja chwalił Hitlera. "Kara boska"
Kaznodzieja chwalił Hitlera. "Kara boska"
Bojownicy będą tłumić protesty. Doniesienia z Iranu
Bojownicy będą tłumić protesty. Doniesienia z Iranu
Jest córką zdrajcy. Tak urządzili się w Rosji. Ujawniono majątek
Jest córką zdrajcy. Tak urządzili się w Rosji. Ujawniono majątek
Kiedy siać koper do gruntu? Pilnuj terminu
Kiedy siać koper do gruntu? Pilnuj terminu
Nadchodzi kapryśna pogoda w Polsce. Będą zmiany
Nadchodzi kapryśna pogoda w Polsce. Będą zmiany
Zawsze robię taki żurek na Wielkanoc. Każdy prosi o dokładkę
Zawsze robię taki żurek na Wielkanoc. Każdy prosi o dokładkę
Zbierali pieniądze na leczenie radnego. Zniknęły 73 tys. zł
Zbierali pieniądze na leczenie radnego. Zniknęły 73 tys. zł