"Czarny poranek" na Syberii. Mieszkańcy obudzili się w ciemności

Ludność Wierchojańska na Syberii przez cztery godziny nie miała dostępu do promieni słonecznych. W zeszłym roku podobne kilkugodzinne zaciemnienie dotknęło regionu wielkości Włoch.

Obraz
Źródło zdjęć: © twitter.com | The Siberian Times
Dagmara Smykla-Jakubiak

Obudzili się w całkowitej ciemności. Mieszkańcy miasta Wierchojańsk i sąsiednich miejscowości doświadczyli w sobotę "czarnego poranka". Do godziny 8:00 panowały zupełne ciemności, jakby noc miała się nie skończyć.

Zrobiło się widno dopiero cztery godziny po wschodzie słońca. Mieszkańcy Jakucji z niepokojem odnotowali, że zachmurzone i ciemne niebo miało nieprzyjemnie żółty odcień - informuje gazeta "Siberian Times".

To nie pierwszy taki przypadek. W lipcu ubiegłego roku mrok przykrył nie tylko Wierchojańsk, lecz także powierzchnię większą od terytorium Włoch. Przez pierwsze trzy godziny poranka nie widać było słońca, a temperatura spadła o kilka stopni.

Czy to jest nowa, dziwna tradycja, że co roku w sierpniu lub lipcu budzimy się, panikując, bo znowu nie ma słońca?! - denerwuje się mieszkaniec Wierchojańska.

Meteorolodzy winią za "czarny poranek" pożary. Eksperci sądzą, że niespodziewane zaciemnienie mogło być spowodowane wymieszaniem gęstych chmur deszczowych z dymem z pożarów, które od wielu dni pustoszą Syberię. Do tej pory ogień pochłonął terytorium większe od Belgii.

Zobacz też: Niezwykłe zdjęcie zaćmienia i erupcji na jednym z księżyców Jowisza

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Wybrane dla Ciebie