Aktorka serialu "Gra o tron": Izrael uprowadził moją córkę

Josephine Gillan, aktorka znana z serialu "Gra o tron", oskarżyła izraelskie służby społeczne o porwanie jej 8-miesięcznej córki. Gwiazda prosi o pomoc w jej odzyskaniu.

Obraz
Źródło zdjęć: © Facebook.com | Josephine Beth Gillan

Josephine Gillan jest znana z roli prostytutki Marei w hicie HBO "Gra o tron". Aktorka opublikowała na Twitterze post, w którym twierdzi, że w środku nocy władze Izraela uprowadziły jej dziecko.

Kobieta wyznała, że podczas interwencji, jej córką opiekowała się przyjaciółka. W nocy służby weszły do jej mieszkania i zabrały dziecko. Kobieta nie chciała go oddać, ale władze zagroziły jej, że trafi do więzienia. Josephine Gillan powierzyła córkę przyjaciółce, ponieważ sama cierpiała na depresję poporodową.

Obraz
© Facebook.com

Aktorka prosi fanów o pomoc w odzyskaniu córki. Za pośrednictwem serwisu GoFundMe utworzyła zbiórkę, dzięki której będzie mogła zapłacić za prawnika. Od czasu zakończenia "Gry o tron" kobieta nie pracuje.

Dobrzy prawnicy są kosztowni, ale warto, aby moje dziecko miało szansę na szczęście i miłość, na które zasługuje! Dlatego proszę o darowizny, które pomogą zebrać wystarczającą ilość pieniędzy, aby sprowadzić ją z powrotem tam, gdzie jest bezpieczna i kochana. Żadne dziecko nie powinno być bez rodzica, zwłaszcza jeśli jest on dobry i opiekuje się dzieckiem z oddaniem. To, co zrobiły izraelskie służby socjalne, jest nielegalne i walczę, by ją odzyskać. Jestem w tej chwili załamana i chcę tylko znów zobaczyć się z moją córeczką - napisała Josephine Gillan.

Obraz
© GoFundMe

Zobacz także: Jak zmieniali się bohaterowi "Gry o tron" HBO

Jak donosi "The Independent", służby społeczne działały na podstawia sądowego nakazu. Władze uznały, że najlepsze dla 8-miesięcznej Glorii będzie umieszczenie jej w rodzinie zastępczej.

8 miesięcy temu urodziła w Izraelu i zaczęła wychowywać dziecko pod ścisłym nadzorem służb społecznych i przy pomocy przyjaciółki. Na pewnym etapie zostawiła dziecko z przyjaciółką i poleciała do Wielkiej Brytanii na dłuższy okres, co spowodowało interwencję organów opieki społecznej i sądu - przekazało źródło izraelskiego Channel 2.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Wybrane dla Ciebie
"Każdy wierny". Metropolita o daninie diecezjalnej
"Każdy wierny". Metropolita o daninie diecezjalnej
Kapitan holownika oskarżony o śmiertelny wypadek. Miał używać telefonu
Kapitan holownika oskarżony o śmiertelny wypadek. Miał używać telefonu
Wypadek na niestrzeżonym przejeździe. Auto zderzyło się z pociągiem
Wypadek na niestrzeżonym przejeździe. Auto zderzyło się z pociągiem
Chłopiec przestał oddychać. Karetka przyjechała po 24 minutach
Chłopiec przestał oddychać. Karetka przyjechała po 24 minutach
Pożar w czeskich Pardubicach. ABW zatrzymała dwoje Polaków
Pożar w czeskich Pardubicach. ABW zatrzymała dwoje Polaków
28-letni Brytyjczyk miał to w bagażu. Strażnicy ujawnili 11 sztuk
28-letni Brytyjczyk miał to w bagażu. Strażnicy ujawnili 11 sztuk
W Polsce odkryto grobowiec sprzed 6 tys. lat. Ma 42 metry długości
W Polsce odkryto grobowiec sprzed 6 tys. lat. Ma 42 metry długości
Hiszpania odpowiada USA. Spór o eutanazję w Barcelonie
Hiszpania odpowiada USA. Spór o eutanazję w Barcelonie
Kłęby dymu w rejonie Lotniska Chopina. Niepokojące zdjęcia
Kłęby dymu w rejonie Lotniska Chopina. Niepokojące zdjęcia
24-latek zmarł w autobusie miejskim w Białymstoku. Prokuratura prowadzi śledztwo
24-latek zmarł w autobusie miejskim w Białymstoku. Prokuratura prowadzi śledztwo
Porzuciła psa na lotnisku. Sąd wydał nakaz aresztowania
Porzuciła psa na lotnisku. Sąd wydał nakaz aresztowania
Leśnik apeluje. "Absolutnie nie dotykamy marczaków"
Leśnik apeluje. "Absolutnie nie dotykamy marczaków"