"Atak z terytorium Polski". Rosja ujawnia plany manewrów Zapad 2017

"Próba destabilizacji sytuacji na Białorusi i wywołania konfliktu wewnątrz państwa związkowego przez siły fikcyjnych Wejsznorii, Besbarii i Lubenii" - to scenariusz wrześniowych manewrów Zapad-2017. Rosjanie i Białorusini podali też liczbę żołnierzy, którzy wezmą udział w ćwiczeniach budzących niepokój w państwach NATO.

Rosyjscy i białoruscy żołnierze ćwiczyć będą też na poligonie w obwodzie kaliningradzkim.
Źródło zdjęć: © mil.ru/CC BY
Arkadiusz Jastrzębski

Według ogłoszonych planów, w fikcyjnym konflikcie będą uczestniczyć siły zachodniej Koalicji Państw Zainteresowanych, a z drugiej - Państwa Północne, czyli broniące się państwo związkowe Białorusi i Rosji.

Fikcyjna Wejsznoria będzie się przy tym znajdowała na północnym zachodzie realnej Białorusi. Dwa pozostałe państwa koalicji zachodniej - Besbaria i Lubenia graniczą z Wejsznorią od północnego zachodu i, jak wynika z zaprezentowanej dziennikarzom mapy, znajdą się na części terytorium realnej Polski i państw bałtyckich. To stamtąd ma być prowadzony atak.

Fikcyjny konflikt ma być podobny do tych, które wydarzyły się w ostatnim czasie na Bliskim Wschodzie i w Europie. - Białoruś nie chce dopuścić do wybuchu konfliktu zbrojnego, a Rosja udziela jej pomocy politycznej, finansowej i wojskowej - stwierdził szef sztabu generalnego białoruskich sił zbrojnych, wiceminister obrony Aleh Biełakonieu.

Także wiceminister obrony Rosji Aleksandr Fomin zapewnił, że ćwiczenia mają charakter antyterrorystyczny i obronny.

"Poligony w Rosji i na Białorusi"

Manewry będą miały dwa etapy. Pierwsza faza to izolacja obszarów zajętych przez wrogie siły, organizowanie obrony przeciwlotniczej do ochrony ważnych obiektów państwowych. W fazie drugiej wojska będą realizować zadania bojowe związane z wyparciem przeciwnika.

W manewrach weźmie udział około 12,7 tys. żołnierzy i blisko 700 jednostek sprzętu wojskowego. Ze strony rosyjskiej planowane jest zaangażowanie 5,5 tys. żołnierzy, w tym na terytorium Białorusi - około 3 tys. Ze strony białoruskiej przewidziany jest udział około 7,2 tys. żołnierzy. Planowane jest wykorzystanie 250 czołgów, 10 okrętów, około 70 samolotów i śmigłowców.

Manewry będą się odbywać na białoruskich poligonach Borysowskim, Domanowskim, Różańskim, Lepielskim, Osipowiczowskim, Loswido, a także w dwóch miejscach na terenie obwodu witebskiego - w okolicach miejscowości Dretuń i Głębokie. Z kolei na terenie Rosji ćwiczenia zostaną przeprowadzone na poligonach w obwodzie kaliningradzkim (graniczącym z Polską), leningradzkim i pskowskim (Łużskij, Strugi Krasnyje i Prawdinskij).

"Ćwiczenia NATO jeszcze większe"

Wiceminister obrony Białorusi sporo uwagi poświęcił "niełatwej sytuacji wojskowo-politycznej w regionie", wskazując, że przy zachodnich granicach państwa związkowego w krajach bałtyckich i w Polsce "powstały punkty dowodzenia NATO, liczebność sił szybkiej odpowiedzi wzrosła z 25 do 40 tys., w pełnej gotowości bojowej są cztery batalionowe grupy taktyczne, zaś w Polsce rozmieszczono brygadę pancerną USA".

Wojskowy przedstawił również bardzo obszerne dane na temat aktywności związanej z ćwiczeniami NATO i państw zachodnich, przekonując, że ich częstotliwość i liczebność z roku na rok rosną.

- Na przykład międzynarodowe manewry krajów NATO Anakonda 2016 były największe w Europie od zakończenia zimnej wojny, a wszystkie ich parametry są kilkakrotnie wyższe niż parametry ćwiczeń Zapad-2017 - argumentował.

Jego zdaniem, pomimo "nieprzyjaznego charakteru" manewrów państw zachodnich, na Białorusi nie wywoływały one takich emocji i krytyki, jakie manewry Zapad-2017 wzbudzają na Zachodzie.

"Zagrożenie to mit"

Wiceminister obrony Rosji Aleksandr Fomin stwierdził, że media na świecie w związku z manewrami "rozpowszechniają mity o tzw. zagrożeniu rosyjskim" i wysuwają "najbardziej niewiarygodne scenariusze rozwoju wydarzeń". Wśród tych ostatnich wymienił przypuszczenia, iż podczas manewrów "przygotowywany jest jakoby przyczółek w celu agresji i okupacji Litwy, Polski czy też Ukrainy".

- Żadna z tych paradoksalnych wersji nie ma nic wspólnego z rzeczywistością - powiedział rosyjski minister.

Obraz
© PAP

Manewry Zapad-2017 odbędą się na terytorium Białorusi i Rosji w dniach 14-20 września. Białoruś zaprosiła do ich obserwacji m.in. przedstawicieli NATO, OBWE, ONZ, a także Polski, Ukrainy, państw bałtyckich, Szwecji i Norwegii.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Tragedia. Nie żyje ochroniarz jednostki w Dęblinie
Tragedia. Nie żyje ochroniarz jednostki w Dęblinie
Leżał zziębnięty na zaśnieżonym polu. Świadkowie wezwali służby
Leżał zziębnięty na zaśnieżonym polu. Świadkowie wezwali służby
7 ton lodu. Opóźnienia promów i możliwe konwoje
7 ton lodu. Opóźnienia promów i możliwe konwoje
Matka żołnierza odebrała telefon od syna. Pochowała go 3 lata wcześniej
Matka żołnierza odebrała telefon od syna. Pochowała go 3 lata wcześniej
Mama pięcioraczków odpowiada na zarzuty internautów. "Sprawdzają. Kontrolują"
Mama pięcioraczków odpowiada na zarzuty internautów. "Sprawdzają. Kontrolują"
Dziwne zachowanie lasu podczas zaćmienia. Naukowcy wskazali powód
Dziwne zachowanie lasu podczas zaćmienia. Naukowcy wskazali powód
Żałoba na Akademii Muzycznej w Łodzi. Nie żyje 27-letnia studentka
Żałoba na Akademii Muzycznej w Łodzi. Nie żyje 27-letnia studentka
To nie żart. Proboszcz zebrał z kolędy ponad 400 tys. zł
To nie żart. Proboszcz zebrał z kolędy ponad 400 tys. zł
Pizza Adama Małysza hitem we Włoszech. Już ponad 8 tys. zamówień
Pizza Adama Małysza hitem we Włoszech. Już ponad 8 tys. zamówień
Tak potraktowano dziennikarzy. Restrykcje na otwarciu igrzysk olimpijskich
Tak potraktowano dziennikarzy. Restrykcje na otwarciu igrzysk olimpijskich
MAEA alarmuje: rosyjskie uderzenia zagrażają elektrowniom jądrowym
MAEA alarmuje: rosyjskie uderzenia zagrażają elektrowniom jądrowym
Szef MSZ Ukrainy: Kijów odcina się od zamachu na generała GRU w Moskwie
Szef MSZ Ukrainy: Kijów odcina się od zamachu na generała GRU w Moskwie