REKLAMA
Odsłoń newsy
Odsłoń newsy
Copyright Wirtualna Polska Media S.A. - ReklamaRegulaminPrywatność
Odświeżone 2 godziny temu
Twoje konto
Pogoda
Radio
Quizy
0
graczy online
Graj teraz!
REKLAMA
Dagmara Smykla07.11.19 (21:34)

Burmistrz wyciągnięta siłą z ratusza. Kobieta pobita i oblana farbą

Burmistrz boliwijskiego miasteczka została uwięziona przez protestujących na ulicy. Zamaskowani demonstranci pobili burmistrz, oblali czerwoną farbą i obcięli jej włosy. To kolejny incydent wymierzony w przedstawicieli partii rządzącej.
Twitter

Protestujący porwali burmistrz w zemście za śmierć dwóch osób. W zamieszkach przeciwko rządom Eva Moralesa zginęło dwóch mężczyzn, za co tłum protestujących obwinił rządzącą miastem Vinto Patricię Arce. Demonstranci szturmowali ratusz i siłą wywlekli z niego kobietę.

Pobili urzędniczkę i kazali jej przejść boso trasę marszu. Na oddalonym o kilka kilometrów moście Huaykuli protestujący zmusili burmistrz do uklęknięcia przy okrzykach "morderca". Wtedy obcięli kobiecie włosy i oblali ją czerwoną farbą na znak rzekomego przestępstwa. Zmusili też Arce do podpisania "rezygnacji" na kartce papieru.

REKLAMA

Jestem w wolnym kraju i nie zamierzam się zamknąć. Jeśli chcą mnie zabić, to mnie zabiją. Dla kontynuowania zmian w tym kraju jestem gotowa umrzeć - mówiła uwięziona burmistrz do reporterów.

Zobacz też: Wybory prezydenckie 2020. Grzegorz Schetyna nie wiedział o decyzji Donalda Tuska? Joanna Kluzik-Rostkowska wyjaśnia

Jej życie jest w niebezpieczeństwie. Arce zarzekała się, że nie wysyłała policji na protestujących i żądała przedstawienia dowodów jej winy. Niektórzy demonstranci krzyczeli: "Jeśli ona chce umrzeć, to ją zabijcie", ale inni odpowiadali, że nie są mordercami.

Po godzinie burmistrz została przez wypuszczona protestujących. Policja ewakuowała burmistrz, która trafiła do szpitala - informuje boliwijska gazeta "Los Tiempos". Po porwaniu Arce demonstranci zdemolowali i podpalili ratusz, w mieście panuje kompletny chaos.

Przeciwnicy Evo Moralesa nie uznają jego wyboru na czwartą kadencję. Boliwią wstrząsają uliczne protesty od ogłoszenia oficjalnych wyników wyborów prezydenckich, według których dotychczasowy prezydent wygrał w pierwszej turze nieznaczną przewagą głosów z kandydatem opozycji. Podejrzane zachowanie komisji wyborczej i minimalna przewaga Moralesa sprawiły, że część społeczeństwa oskarża go o sfałszowanie wyborów.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

0
0
0
0
0
0
PODZIEL SIĘ
TWEETNIJ
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Komentarze
REKLAMA
REKLAMA
Zamknij