Emerytce grozi 10 lat więzienia. Jadła ze śmietnika

Aż 10 lat więzienia grozi pani Bożenie, emerytce z Dziwnowa. Postawiona pod ścianą, wzięła ze śmietnika przeterminowane jedzenie. - Chcą nas teraz za to do więzienia wsadzić - mówi.

Emerytce brakuje pieniędzy na jedzenie
Źródło zdjęć: © East News
Katarzyna Bogdańska

- Wstyd taki, że aż mnie uszy palą. Ale co miałam zrobić, jak nie było co do garnka włożyć? - mówi Bożena Cybenko w rozmowie z "Faktem".
Kobieta mieszka z chorym synem i bratem. Ma 900 zł emerytury a dodatkowo wzięła kredyt, by pomóc córce. Na życie zostaje 300 złotych.

Gdy usłyszała, że na śmietniku przy jednym z supermarketów składowane jest przeterminowane jedzenie, długo się nie zastanawiała. - Ponoć dużo ludzi tam chodziło - tłumaczy.

W zeszły piątek, tuż po godzinie 22, kobieta z synem i bratem pojawili się pod śmietnikiem. Wejście do niego było jednak zamknięte na kłódkę - czytamy w dzienniku. Kobieta przyznaje, że zniszczyli kłódkę i weszli na teren. Wzięli osiem słoików śledzi, stare bułki i chleb tostowy.

Następnego dnia przyszła po nich policja. Do rodziny dotarli dzięki monitoringowi. Cała trójka usłyszała zarzuty kradzieży z włamaniem. Staną przed sądem. Jak mówi emerytka, grozi im nawet 10 lat więzienia. - To tyle co za jakiś gwałt albo pobicie - płacze.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Zobacz także: "Kto nami rządzi?" Misiewicz żąda przeprosin”

Wybrane dla Ciebie