Kontrowersyjny Atlas w Opolu. Internauci kpią w najlepsze

Trzymetrowy Atlas dołączył do szacownego grona rzeźb na Wzgórzu Uniwersyteckim w Opolu. Poza dosyć dyskusyjną urodą, na celowniku komentatorów znalazł się pręt, który łączy rzeźbę z postumentem.

Obraz
Źródło zdjęć: © Facebook.com | Opole z Sercem

Wzgórze Uniwersyteckie w Opolu to miejsce o ponad tysiącletniej historii. W ostatnich latach zgromadzono na nim wiele eksponatów, takich jak kolumna Maryjna i pomnik św. Krzysztofa, a także rzeźby polskich artystów, np. Agnieszki Osieckiej, Czesława Niemena i Marka Grechuty.

Największą popularnością cieszy się jednak najnowszy nabytek. Pod koniec kwietnia na Wzgórzu odsłonięto kolejną rzeźbę. Przedstawia Atlasa, znanego z mitologii greckiej tytana, którego Zeus skazał na dźwiganie sklepienia niebieskiego. Opolski Atlas trzyma nad głową globus, w którego centrum przedstawiono Europę z podpisem: "Uniwersytet Opolski". W komentarzach śmiech i zażenowanie.

Tak to jest, jak się modela bierze wczesnym ranem spod monopolowego - naśmiewają się internauci.

Pomnik na cześć ofiar kolonoskopii - domyślają się komentatorzy.

Największy zachwyt budzi jednak nie mina Atlasa, a sposób stabilizacji rzeźby. Zgarbiona sylwetka cierpiącego tytana łączy z postumentem pręt o bardzo niefortunnym położeniu. Według komentujących to właśnie pręt jest elementem, który nadaje rzeźbie głębszego znaczenia. Ale chyba nie o to chodziło twórcom.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Zobacz też: Jak wyglądał Neron. Wizja artysty

Wybrane dla Ciebie