Z badania panelu Ariadna dla o2.pl wynika, że ostatnie wypowiedzi Wołodymyra Zełenskiego o Polsce oraz decyzja o nadaniu ukraińskiej jednostce wojskowej nazwy "Bohaterów UPA" pogorszyły stosunek do prezydenta Ukrainy u ponad 60 proc. Polaków.
37 proc. badanych wskazało odpowiedź "tak, zdecydowanie się pogorszył", a 24 proc. stwierdziło że "nieco się pogorszył".
24 proc. badanych oceniło natomiast, że ich stosunek do prezydenta Ukrainy pozostał bez zmian. Tylko 1 proc. ankietowanych uznał, że - w kontekście wspomnianych wydarzeń - jego stosunek do prezydenta Ukrainy się poprawił. 14 proc. badanych wskazało odpowiedź "trudno powiedzieć".
Badanie zostało przeprowadzone w dniach 17–20 lipca 2026 r. O opinię zapytano 1040 pełnoletnich osób.
Ukraińska jednostka nazwana na cześć UPA
Pod koniec maja Wołodymyr Zełenski nadał jednej z jednostek Sił Zbrojnych swego kraju imię "Bohaterów UPA". Tłumaczył wówczas, że uczynił to "w celu przywrócenia historycznych tradycji narodowego wojska oraz uwzględniając wzorowe wykonywanie powierzonych zadań podczas obrony integralności terytorialnej i niepodległości Ukrainy".
W Polsce Ukraińska Powstańcza Armia (zbrojna formacja frakcji banderowskiej Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów) uznawana jest za sprawczynię eksterminacji ludności polskiej na Wołyniu oraz w Małopolsce Wschodniej.
UPA wymordowała najpierw 100 tys. polskich cywilów, a walkę z Sowietami podjęła dopiero później – podkreślił w rozmowie z PAP historyk prof. Mirosław Szumiło.
Profesor przyznał, że UPA miała walczyć z wszystkimi wrogami Ukrainy, ale w 1943 r. - gdy zaczęła realnie działać - wrogiem numer jeden byli właśnie Polacy. Dopiero dwa lata później sytuacja uległa zmianie, a UPA przyjęła charakter armii narodowo-wyzwoleńczej. Wówczas - jak zaznaczył ekspert - formacja miała charakter antysowiecki.
Trudno się zatem dziwić, że decyzja Ukraińców wywołała w Polsce powszechne oburzenie. Przypomnijmy, że prezydent Karol Nawrocki zdecydował o odebraniu ukraińskiemu przywódcy najwyższego polskiego odznaczenia - Orderu Orła Białego. Zełenski odesłał order do Warszawy za pośrednictwem firmy kurierskiej.