Koronawirus. Mauro Ferrari rezygnuje ze stanowiska. Jest rozczarowany Europą

Mauro Ferrari, przewodniczący Europejskiej Rady ds. Badań Naukowych, niespodziewanie zrezygnował ze stanowiska. Oświadczył, że jego rezygnacja jest wyrazem rozczarowania reakcją Unii Europejskiej na pandemię koronawirusa. Inni członkowie Rady przedstawiają inną wersję.

Mauro Ferrari rezygnuje ze stanowiska. Jest rozczarowany reakcją Europy na koronawirusa.
Źródło zdjęć: © Getty Images | Marco Tacca
Dagmara Smykla-Jakubiak

Mauro Ferrari zrezygnował ze stanowiska przez pandemię koronawirusa. Dotychczasowy przewodniczący Europejskiej Rady ds. Badań Naukowych (ERC) w ten sposób wyraził swoje rozczarowanie Europą i utratę wiary w struktury Unii Europejskiej.

Mauro Ferrari: "Jestem bardzo rozczarowany europejską reakcją na COVID-19"

Włoch opublikował za pośrednictwem "Financial Times" oświadczenie, w którym potępił Komisję Europejską za brak spójnego planu działania wobec pandemii koronawirusa. Aktywność KE uznał za "nieskoordynowany zbiór inicjatyw". Twierdził, że naciskał na ERC o stworzenie specjalnego funduszu dla naukowców badających SARS-CoV-2.

Pomysł został jednogłośnie odrzucony przez Radę Naukową bez nawet chwili namysłu, jaki kształt lub formę może przyjąć - podkreślił Mauro Ferrari.

Zobacz też: Nowy budżet UE. "Kasa nam się należy, bo taki zawarliśmy układ"

Źródła z ERC twierdzą, że to Rada zdecydowała o dymisji przewodniczącego. Według tej wersji decyzję podjęto kilka dni temu. Powodem zwolnienia miało być zaniedbywanie przez Ferrariego jego obowiązków i skupienie na sprawach prywatnych. Działalność przewodniczącego od dawna budziła kontrowersje w ERC.

Kiedy państwa europejskie wprowadzały częściowe zamykanie granic, Włoch był w Stanach Zjednoczonych. Mieszkają tam jego dorosłe dzieci, a sam Ferrari jest członkiem zarządu firmy biotechnologicznej Arrowhead Pharmaceuticals. Pracuje też jako profesor nadzwyczajny na Uniwersytecie Waszyngtońskim - informuje portal Science Business.

Działania pana Ferrariego były mydleniem oczu i zabiegiem PR-owym, a nie walką z pandemią koronawirusa. Jego pomysły były sprzeczne z podstawami prawnymi ERC. Przykro nam, że taka sytuacja przydarzyła się genialnemu badaczowi i przedsiębiorcy, jakim jest pan Ferrari - napisał w oświadczeniu Christian Ehler z Parlamentu Europejskiego.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie.

Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 01.01.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 01.01.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Ujęcie z 1 stycznia. "Często wpada". Leśnicy komentują
Ujęcie z 1 stycznia. "Często wpada". Leśnicy komentują
Dramat rodzin po pożarze. Bez przerwy szukają bliskich. "Straszny moment"
Dramat rodzin po pożarze. Bez przerwy szukają bliskich. "Straszny moment"
Kto po Trumpie? Ruszyła giełda nazwisk. Wskazali faworyta
Kto po Trumpie? Ruszyła giełda nazwisk. Wskazali faworyta
Ratował ludzi w szwajcarskim barze. "Płonęli żywcem"
Ratował ludzi w szwajcarskim barze. "Płonęli żywcem"
Leżał skulony na lodzie. Takiego finału akcji nikt się nie spodziewał
Leżał skulony na lodzie. Takiego finału akcji nikt się nie spodziewał
Rosja powiększy siły nad Bałtykiem? "Będzie przemieszczać zasoby"
Rosja powiększy siły nad Bałtykiem? "Będzie przemieszczać zasoby"
Straż Graniczna nie odpuszcza. Sypią się deportacje. Z 266 aż 200 to Ukraińcy
Straż Graniczna nie odpuszcza. Sypią się deportacje. Z 266 aż 200 to Ukraińcy
Pożar w Szwajcarii. Wideo wyciekło do sieci. Drastyczne sceny
Pożar w Szwajcarii. Wideo wyciekło do sieci. Drastyczne sceny
Taki widok w Nowy Rok. Piszą, co wypadło z auta. Zdjęcie z Gliwic
Taki widok w Nowy Rok. Piszą, co wypadło z auta. Zdjęcie z Gliwic
Leśnicy wyszli na obchód. Nagle je zauważyli. "Śnieg odsłonił"
Leśnicy wyszli na obchód. Nagle je zauważyli. "Śnieg odsłonił"
Nietypowa kolęda na Śląsku. Księża wprowadzili obowiązkowe zaproszenia
Nietypowa kolęda na Śląsku. Księża wprowadzili obowiązkowe zaproszenia