o2 - Serce Internetu
Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
  • QUIZY
Wróć na
Seweryn Dracki
|
aktualizacja

Leszek Miller po śmierci syna: Wciąż z żoną jesteśmy na lekach

155
Podziel się

"Czas łagodzi rany" - z tym przekonaniem rozprawia się Leszek Miller w wywiadzie w Dzienniku Gazecie Prawnej. - Strata syna jest nie do opowiedzenia, nie do porównania z niczym - opowiada. Przyznaje, że korzysta z farmakologii by poradzić sobie z tą tragedią.

Leszek Miller po śmierci syna: Wciąż z żoną jesteśmy na lekach
(East News, Karol Makurat)
bEEDRiwl

Były premier z czasów SLD zastanawia się nad powrotem na polityczną arenę. A tak dokładniej: na europejską polityczną arenę. Nie wyklucza bowiem startu w zbliżających się wyborach do europarlamentu.

- Jej decyzja w tej kwestii jest kluczowa. Nigdy nie ukrywałem, że zasadnicze decyzje w naszym domu podejmuje żona - przyznaje w wywiadzie.

A skoro rozmowę z politykiem przeprowadzała Magdalena Rigamonti, to nie dziwi, że nie skończyło się tylko i wyłącznie na wątkach politycznych.

bEEDRiwn

Duża część wywiadu dotyczy tragedii Millerów sprzed kilku miesięcy, kiedy zmarł ich jedyny potomek - Leszek Junior, który według śledczych miał popełnić samobójstwo.

- Po tej tragedii otrzymałem bardzo dużo wiadomości, również od ludzi, którzy coś podobnego przeżyli (...) Konkluzja tych wszystkich wiadomości i listów była taka: panie Leszku, to nigdy nie mija. Czas nie leczy, czas oswaja z ranami. I tak już będzie do końca życia - przyznaje Miller.

Wyznał także, że po tragedii nie korzystał z pomocy psychologicznej, ale bierze leki przepisane przez znajomego lekarza.

bEEDRiwt

- Przez pierwszych kilka miesięcy przepisywał mnie i żonie leki, które miały sprawić, by tę dramatyczną sytuację dało się łatwiej znieść. Dalej jesteśmy na lekach, z tym, że ja obniżam już poziom znieczulenia - zwierzył się.

Opowiedział też o tym, że wybierają nieco inną drogą "przepracowywania" żałoby niż zazwyczaj się zaleca. - (...) Żona jest zajęta remontem domu, w którym mieszkał nasz syn. Myślę nawet, że będzie chciała, żebyśmy się tam przeprowadzili. Wbrew temu, co nam radzono, uważa, że nie wolno uciekać od wspomnień, od miejsc, które są związane z osobą, która odeszła - mówi Leszek Miller.

bEEDRiwu

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

bEEDRiwO
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(155)
Matm
2 lata temu
Po śmierci syna trochę mi go było żal,ale czerwony pająk szybko wrócił na starą ścieżkę komunistycznych zdrajców.
KCPZPR
2 lata temu
Powiedz to rodzinom tych co twoje pzpr wykonczyło 😎
ja
2 lata temu
do uni poszedl za kare !!!
bEEDRiwP
Jan
2 lata temu
Tak czytam złośliwie komentarze i dochodzę do wniosku że niewątpliwie jesteście katolikami
bat karmy
2 lata temu
cyniczny miler i zdrajca bolek karma do was wrocila .straciliscie swoje bachorki zeby wiecej bolalo za to co wy uczyniliscie wielu ludziom
gość
2 lata temu
A niedawno mówił, że otwierał szampana z żoną, bo dostał się do UE ? Obłuda, obłuda.........
mama
2 lata temu
Większość piszących tu ludzi tego nigdy nie zrozumie co przeżywa osoba po tragicznej śmierci dziecka. To jest koszmar największa tragedia która pozostanie na zawsze. Tego się nie da wymazać z psychiki. Panie Leszku ja to przeżyłam i doskonale rozumiem Pana ból . Jestem z Panem.
6yujk,l.
2 lata temu
A co synek wyprawiał "biznesowo" z twoim przyjacielem ? W internecie wpisz hasło imiona i wysypie się całe biznes tych ludzi
satanista
2 lata temu
szkoda tylko, że Bóg karze dzieci, za niecności rodziców. To jest przestroga.
gosc
2 lata temu
teraz wiesz cyniczny miler co to jest bol. hamie. hahaha
Wujek dobra r...
2 lata temu
A jak zakręciłeś gazociąg do Norwegii to mogłeś spać spokojnie?
asdd
2 lata temu
Farmakologia... wystarczył by MJ użyty z głową...
Adi
2 lata temu
Swoje nakradł a karma wraca po za tym szkoda cierpi jak każdy inny człowiek
bEEDRiwH
Krochmal.
2 lata temu
Tylko wspolczuc to jest w wielki bol i strata dla rodziców. Mimo wszystko to był ich syn i dziecko
...
Następna strona
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić