Aneta Bańkowska
|
aktualizacja

"Ochroniarz uderzył naszym kolegą o słup". Mamy komentarz warszawskiego klubu

28 reakcji
0
0
28
Podziel się

W stołecznym klubie MultiPub "Pod Grubą Kaśką" jeden z bawiących się gości miał zostać pobity przez ochroniarza. Wersje świadków i właściciela lokalu znacznie się od siebie różnią, a władze klubu zapowiadają podjęcie kroków prawnych w tej sprawie.

"Ochroniarz uderzył naszym kolegą o słup". Mamy komentarz warszawskiego klubu
(Facebook.com)

Całą sytuację opisała na Facebooku znajoma rannego mężczyzny. Według relacji kobiety w nocy z poniedziałku na wtorek w lokalu pobito jej kolegę. Ochroniarz miał nim uderzyć o ceglany słup podczas wyprowadzania go z klubu

Artur stracił przytomność. W tej chwili przebywa w szpitalu z rozciętym uchem, pękniętą podstawą czaszki, oraz krwiakiem na mózgu... Bardzo możliwe, że czeka go operacja - relacjonowała internautka.

Zupełnie inaczej sytuację widzi właściciel lokalu. W rozmowie z o2.pl Kazimierz Mierzejewski potwierdza, że feralnej nocy w klubie bawiła się grupa znajomych, którzy sporo wypili.

W pewnym momencie jeden z członków grupy, potężny mężczyzna o wzroście ok. 190 cm i wadze 120 kg, zaczął obmacywać różne bawiące się kobiety. Została mu zwrócona uwaga. Później zaczął potrącać bawiących się na parkiecie mężczyzn, z którymi wdawał się w dyskusję i okazywał im agresję - mówi.

Mierzejewski dodaje, że mężczyzna dążył do bójki. Do szarpaniny doszło w chwili, gdy dwóch ochroniarzy zaczęło wyjaśniać sytuację i próbowało wyprowadzić agresywnego klienta z klubu.

Podczas tej interwencji poszkodowany wyrwał się i z całym impetem upadł na podłogę uderzając o nią głową. Natychmiast wezwano policję i pogotowie, przekazaliśmy już funkcjonariuszom nagrania, którymi dysponujemy. Mamy też kontakt do innych uczestników imprezy, którzy potwierdzą prawdziwą wersję wydarzeń. Najprawdopodobniej podejmiemy też kroki prawne w stosunku do osoby, która rozpowszechnia na Facebooku nieprawdziwe informacje na temat tej sytuacji - zaznacza właściciel.

Inaczej moment wyprowadzenia z klubu pobitego widzi jego koleżanka. Według jej relacji mężczyźnie wykręcono obie ręce. Gdy próbował się uwolnić z uchwytu, ochroniarz miał "wpaść w szał" i rzucić klientem o ceglany słup.

*Policja potwierdza, że w klubie doszło do szarpaniny. *Funkcjonariusze interweniowali w lokalu tuż po północy i wylegitymowali świadków zdarzenia.

Tej samej nocy lub nad ranem przyjęliśmy zgłoszenie od osoby, która podawała się za bezpośredniego świadka zdarzenia. Zatrzymaliśmy 32-letniego mężczyznę podejrzanego o pobicie. Ranny po przewiezieniu do szpitala znajdował się w stanie uniemożliwiającym rozmowę - mówi o2.pl asp. sztab. Robert Koniuszy, oficer prasowy komendy rejonowej policji Warszawa - Śródmieście.

Dalszy rozwój wydarzeń zależy od zeznań pobitego i jego stanu zdrowia. Według rzecznika śródmiejskiej policji policjanci na czwartek 15 lutego policjanci zaplanowali wizytę w szpitalu. Ustalenie przebiegu zajścia wpłynie na ewentualną formę zarzutów wobec domniemanego sprawcy.

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

28
0
0
KOMENTARZE
(28)
Kruger
2 lata temu
190cm 120kg, to jakie wymiary mial ten ochroniarz,ze grzmotnal tym osilkiem o slup? Na moje oko bylo, jak mowia wlasciciele klubu - awanturowal sie kloc i go wyrzucono z klubu.
ron
2 lata temu
koleś nie umiesz pic nie pij !!!! i nie rób zadym !!
rex
2 lata temu
Ochroniarz wpadł w szał. Dobre sobie! Koleś jak myśli, że góruje nad innymi wzrostem i wagą, to może kozaczyć. Sprowadzili kolesia do parteru, a teraz lament i zgrzytanie zębami. Ale jak to mówią, wysoki do nieba, a głupi jak trzeba. Jeszcze jedno się potwierdza: alkohol zgubą narodu.
cne
2 lata temu
Gdyby nie kozaczył po pijanemu to ochroniarze by nie musieli go wyprowadzać. Jak się nie umie pić i zachowywać po alkoholu to trudno.
obiektywny
2 lata temu
Do Multi chadzałem. Trzeba naprawdę mieć talent aby ochraniacze wyprowadzili ci na zewnątrz. Jeden ze spokojniejszych klubów- pabów w Warszawie.
Najnowsze komentarze (28)
sprawiedliwoś...
2 lata temu
Tak, sam wpadł na słup i samo nagranie nagle zaginęło z miejsca wypadku. To oczywiste, że jak to bywa z polskimi ochroniarzami a raczej zadymiaczami.
kk
2 lata temu
Tak, sam wpadł na słup...i przypadkiem samo nagranie z kamery zginęło..."ochroniarze" powinni wreszcie odpowiadać za swe czyny, bo raz na jakiś czas dochodzi do tragedii.
art
2 lata temu
ochroniarz postąpił profesjonalnie - brawo
Pawel
2 lata temu
Wszystko wyjasnia nagrania z kamer-prosta sprawa i naprawde nie jest to news na pierwsza strone.
...
2 lata temu
Ochroniarze często czują się jak ponowie nieba i ziemi i biją bez większego powodu, więc ciężko powiedzieć co się tam wydarzyło. Tzw. ochroniarz, który leczy swoje kompleksy chwilową "władzą" to standard w polskich klubach.
Raffi
2 lata temu
Jak ktoś nie potrafi pić alkoholu, to niech kozie mleko pije.
heee
2 lata temu
I Gróby Kasiek Dostał w Pindol
Dora
2 lata temu
A w Ameryce murzynow biją.
obiektywny
2 lata temu
Do Multi chadzałem. Trzeba naprawdę mieć talent aby ochraniacze wyprowadzili ci na zewnątrz. Jeden ze spokojniejszych klubów- pabów w Warszawie.
hfhdf
2 lata temu
*bydło
hfhdf
2 lata temu
taa właściciel jak zwykle wie lepiej ale szczerze sam chodzę na imprezy i wiem co się dzieje a ze ochrona to największe było na takich baletach to już nie będę wspominał i do tego chamy bez kultury!
Byly Klient
2 lata temu
W Szczecinie jest podobnie w pubie Boston i Kankan. Sam bylem swiadkiem pobicia klienta przez ochroniarzy i tego samego wieczora przed lokalem zostalem w sylwestra napadniety i okradziony. Wszyskim odradzam te miejsca. Ochroniarze na sterydach i kokainie jada.
xyz
2 lata temu
Bydło.
janusz
2 lata temu
mnie tam jakoś ochroniarze nigdy nie wyrzucają! a tak nawiasem pijani Polacy na parkiecie to bydło! nie potrafimy bawić się na trzeźwo a po pijanemu jak widać też!
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić