Pasażer wpadł z bronią na pokład. Chwile grozy w samolocie z Atlanty

Pasażer uzbrojony w pistolet przedostał się przez punkt kontrolny i wszedł na pokład samolotu Delta Air Lines z Atlanty do Tokio. Służby zapewniają, że nie ma to związku z niedoborem pracowników po częściowym zaprzestaniu działalności rządu.

Obraz
Źródło zdjęć: © iStock.com

Linie Delta poinformowały, że incydent zdarzył się podczas lotu DL 295. Pasażer sam poinformował o tym, że ma przy sobie broń. Wykroczenie zgłoszono do Amerykańskiej Federalnej Administracji Bezpieczeństwa Transportu (TSA) - podaje "Fox News".

Wielu kontrolerów lotów w USA pracuje bez regularnej wypłaty. Ma to związek z częściowym zawieszeniem działalności rządu. TSA zapewniła jednak, że groźne niedopatrzenie "nie miało z tym nic wspólnego". Pasażer miał współpracować z funkcjonariuszami i "spotkać się z japońskimi służbami po wylądowaniu".

TSA ustaliła, że nie dochowano standardowych procedur i pasażer rzeczywiście przeszedł przez punkt kontrolny z bronią palną. Osoby odpowiedzialne zostały pociągnięte do odpowiedzialności - czytamy w oświadczeniu agencji.

Amerykańscy kontrolerzy dość regularnie zatrzymują uzbrojonych pasażerów. Wielu z nich po prostu nie pamięta, że ma przy sobie pistolet lub nóż. W roku 2017 odnotowano 4 tys. takich przypadków. Bardzo rzadko zdarza się jednak, że uzbrojona osoba przechodzi przez punkt kontrolny.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Zobacz też: Tego nigdy nie rób w samolocie

Wybrane dla Ciebie