Puma na Pomorzu. Na nagraniu widać, jak się zachowała

Amerykańska puma płowa została zauważona w lasach na Pomorzu. Obecność dużego drapieżnika potwierdzono na nagraniach, a w gminie Polanów trwa akcja służb. Jak informuje PAP, mieszkańców poproszono o niewchodzenie do lasów.

Puma w pomorskich lasach. Służby ostrzegająPuma w pomorskich lasach. Służby ostrzegają (zdj. po lewej ilustracyjne)
Źródło zdjęć: © Charles J. Sharp, CC BY-SA 4.0 < via Wikimedia Commons, Facebook @Roman idzie do lasu
Kacper Kulpicki

Pierwsze spotkania z drapieżnikiem miały miejsce w nocy z 6 na 7 lipca w okolicach miejscowości Karsinka i Rekowo. Myśliwy dwukrotnie natknął się na zwierzę i zdołał je nagrać. Jak podała PAP, materiał został przekazany specjalistom, którzy potwierdzili, że na filmach rzeczywiście znajduje się amerykańska puma płowa, nazywana także kuguarem.

Według relacji przedstawiciela Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Szczecinku, Macieja Wiórka, podczas pierwszego spotkania myśliwy próbował odstraszyć zwierzę okrzykami. Gdy nie przyniosło to efektu, oddał strzał ostrzegawczy. Puma oddaliła się dopiero po chwili. Kilkadziesiąt minut później doszło do kolejnego spotkania z tym samym osobnikiem.

Po potwierdzeniu obecności drapieżnika władze gminy Polanów powołały sztab kryzysowy. Do akcji włączono policję, straż leśną, pracowników nadleśnictw oraz firmę specjalizującą się w odławianiu dzikich zwierząt. Teren monitorowany jest m.in. przy użyciu fotopułapek i dronów. Mimo prowadzonych działań puma nadal nie została odłowiona.

Samorząd apeluje do mieszkańców, by - mimo sezonu na jagody - do czasu zakończenia akcji nie wchodzili do lasów i na tereny przyległe. Służby podkreślają, że jest to środek ostrożności mający ograniczyć ryzyko przypadkowego spotkania z dużym drapieżnikiem.

Puma może być agresywna, jeśli poczuje się zagrożona

Jak przekonują eksperci, nie ma powodów do paniki. Prof. Rafał Kowalczyk z Instytutu Biologii Ssaków PAN w rozmowie z PAP ocenił, że zwierzę widoczne na nagraniach sprawia wrażenie młodego i bardziej ciekawskiego niż agresywnego. Jak wyjaśnił, puma nie szuka kontaktu z ludźmi, choć jak każdy duży drapieżnik może być niebezpieczna, jeśli poczuje się zagrożona lub zostanie osaczona.

W Polsce nie występują dzikie populacje pum. Oznacza to, że obserwowany osobnik najprawdopodobniej uciekł z prywatnej hodowli lub był wcześniej nielegalnie przetrzymywany. Jego pochodzenie będzie można ustalić dopiero po zakończeniu akcji i odłowieniu zwierzęcia.

Wybrane dla Ciebie