Mariem Rehaily bez słowa uciekła z domu. Dopiero później poinformowała rodziców o tym, że wyjechała do Syrii. To tam miała wstąpić w szeregi dżihadystów. Co jakiś czas kontaktowała się z rodzicami. Nie zdradzała im szczegółów swojej działalności, ale jedynie informowała o tym, że ma się dobrze.