Przybrana córka Teda Bundy'ego przerywa milczenie. Opowiada o życiu z mordercą

Przybrana córka Teda Bundy’ego ujawnia prawdę na temat ich wspólnego życia. Mimo iż nie czuła się do końca bezpiecznie, Molly traktowała Teda jak ojca i nie spodziewała się, że jest seryjnym mordercą.

Obraz
Źródło zdjęć: © Getty Images

Liz Kloepfer, dziewczyna Teda Bundy’ego, wydała po raz pierwszy swoją książkę "The Phantom Prince: My Life with Ted Bundy" w 1981 roku, używając pseudonimu Elizabeth Kendall. W 2020 jej wspomnienia zostaną wydane ponownie z rozdziałami, które dopisała córka Molly. Kobieta wspomina w nich jakim Ted był ojcem.

Molly wyjawia, że nie czuła się do końca bezpiecznie przy Tedzie. Według niej zawsze było w nim coś niepokojącego, ale mimo to traktowała go jak prawdziwego rodzica. W stosunku do niej był zawsze bardzo czuły i opiekuńczy.

Na co dzień Bundy sprawiał wrażenie zwyczajnego mężczyzny doskonale zajmującego się swoim domem i rodziną. Molly opowiada o tym jak Ted nauczył ją jeździć na rowerze, zabierał na narty i do wesołego miasteczka. Był dla niej ojcem, którego nigdy przedtem nie miała.

Zobacz też: Wstrząsające wideo. Tak uwalniali ofiarę seryjnego zabójcy

Tylko jeden incydent bardzo mocno zaniepokoił dziewczynę. Jednej nocy Ted wkradł się do jej łóżka i dziwnie się zachowywał. Po latach Molly nie jest w stanie powiedzieć, co dokładnie się wydarzyło. Była wtedy dzieckiem i niewiele rozumiała.

Książka Elizabeth Kendall ukaże się ponownie pod koniec stycznia bieżącego roku. Historia seryjnego mordercy, z którym żyła przez siedem lat stała się ponownie popularna za sprawą filmu "Podły, okrutny, zły", którego głównym bohaterem jest właśnie Ted Bundy.

Ted Bundy został złapany przez policję w 1976 roku, za sprawą swojej dziewczyny, która od jakiegoś czasu coś podejrzewała. W przeciągu kilku kolejnych lat przyznał się do 30 zabójstw na terenie 6 stanów, ale mógł ich dokonać znacznie więcej. Został stracony na krześle elektrycznym w 1989 roku.

Molly dodaje, że jako dorosła kobieta o nim nie myśli. Pod koniec lat 80. znalazła u matki ostatni list, jaki Bundy do niej napisał i postanowiła go spalić, aby raz na zawsze go pożegnać i odciąć się od tamtego życia.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przezdziejesie.wp.pl.

Wybrane dla Ciebie
"Każdy wierny". Metropolita o daninie diecezjalnej
"Każdy wierny". Metropolita o daninie diecezjalnej
Kapitan holownika oskarżony o śmiertelny wypadek. Miał używać telefonu
Kapitan holownika oskarżony o śmiertelny wypadek. Miał używać telefonu
Wypadek na niestrzeżonym przejeździe. Auto zderzyło się z pociągiem
Wypadek na niestrzeżonym przejeździe. Auto zderzyło się z pociągiem
Chłopiec przestał oddychać. Karetka przyjechała po 24 minutach
Chłopiec przestał oddychać. Karetka przyjechała po 24 minutach
Pożar w czeskich Pardubicach. ABW zatrzymała dwoje Polaków
Pożar w czeskich Pardubicach. ABW zatrzymała dwoje Polaków
28-letni Brytyjczyk miał to w bagażu. Strażnicy ujawnili 11 sztuk
28-letni Brytyjczyk miał to w bagażu. Strażnicy ujawnili 11 sztuk
W Polsce odkryto grobowiec sprzed 6 tys. lat. Ma 42 metry długości
W Polsce odkryto grobowiec sprzed 6 tys. lat. Ma 42 metry długości
Hiszpania odpowiada USA. Spór o eutanazję w Barcelonie
Hiszpania odpowiada USA. Spór o eutanazję w Barcelonie
Kłęby dymu w rejonie Lotniska Chopina. Niepokojące zdjęcia
Kłęby dymu w rejonie Lotniska Chopina. Niepokojące zdjęcia
24-latek zmarł w autobusie miejskim w Białymstoku. Prokuratura prowadzi śledztwo
24-latek zmarł w autobusie miejskim w Białymstoku. Prokuratura prowadzi śledztwo
Porzuciła psa na lotnisku. Sąd wydał nakaz aresztowania
Porzuciła psa na lotnisku. Sąd wydał nakaz aresztowania
Leśnik apeluje. "Absolutnie nie dotykamy marczaków"
Leśnik apeluje. "Absolutnie nie dotykamy marczaków"