Szukali "topielca". Zaskakujący finał akcji WOPR

Przerażony mieszkaniec województwa łódzkiego zauważył rękę wystającą z wody w Zalewie Sulejowskim. W poszukiwania topielca zaangażowano WOPR, strażaków i policję. Finał akcji pozytywnie zaskoczył wszystkich.

Obraz
Źródło zdjęć: © PAP | Darek Delmanowicz
Dagmara Smykla-Jakubiak

Zaalarmował służby o topielcu. W czwartek około godziny 15:00 przechodzień poinformował strażaków z OSP Smardzewice o ręce, która miała wystawać z wody w Zalewie Sulejowskim. Postawione na nogi służby przeczesały okolicę, ale nie znalazły nikogo.

Poszukiwania przeniesiono na rzekę Pilicę. W okolice tamy w Smardzewicach przyjechała policja, ratownicy z WOPR oraz strażacy z Tomaszowa Mazowieckiego i Smardzewic. Jeden z ratowników zauważył przy brzegu coś, co wyglądało jak ludzka ręka.

Makabra okazała się zwykłą pomyłką. Stojący nad brzegiem Pilicy ratownik założył rękawiczki i schylił się, żeby wyciągnąć topielca z wody. Kiedy jednak dotknął ręki, odetchnął z ulgą. Rzekoma część ciała topielca była tak naprawdę gumową rękawicą w kolorze cielistym.

Oby tak zawsze się kończyło. Dziękujemy wszystkim zaangażowanym w poszukiwania za współpracę jak zawsze na wysokim poziomie - napisali zadowoleni ratownicy z WOPR.

Zobacz też: Pożar na Gran Canarii. Wielka ewakuacja

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Wybrane dla Ciebie