Łukasz Dynowski
|
aktualizacja

To jednak nie pies. Zwierzę spadło z nieba na podwórko

83 reakcje
0
0
83
Podziel się

Najpierw myślała, że to pies. Inni mówili, że to może pies, a może lis. W końcu przeprowadzono badanie DNA, które wykazało, jakie zwierzę spadło z nieba na podwórko przy domu Australijki. Wszystko wskazuje na to, że upuścił je przelatujący orzeł.

pies zwierzę
pies zwierzę (Instagram.com, dingodiscovery)

Długo się zastanawiano, co to za zwierzę. Kobieta znalazła je w sierpniu w Bright, miejscowości oddalonej o 320 km na północny wschód od Melbourne w Australii. Szczenię sfotografowała, po czym zamieściła zdjęcie w grupie na Facebooku.

Nie wiem, czy to lis, czy pies – napisała kobieta.

W końcu zabrała je do szpitala dla zwierząt. Jego pracownicy również nie wiedzieli, co to za zwierzę, ale mieli pewność, że „Wandi”, jak w międzyczasie nazwano szczenię, to nie jest zwykły pies. Wszystko stało się jasne po badaniu DNA.

Po tygodniach niecierpliwych oczekiwań badania z laboratorium genetycznego UNSW wyjawiły, że Wandi to stuprocentowy górski dingo z Victorii – poinformowali pracownicy australijskiego ośrodka dla dingo, do którego trafił Wandi.

Wandi wraca do zdrowia po twardym lądowaniu. Ośrodek poinformował, że szczenię zostało najprawdopodobniej wykradzione przez orła, a potem upuszczone przez niego na ziemię. Wskazują na to m.in. obrażenia na jego grzbiecie. W ośrodku Wandi zostanie włączony do programu hodowlanego, aby "dodawać geny i podnosić siłę i różnorodność" tamtejszej populacji dingo.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

83
0
0
KOMENTARZE
(83)
:)))
3 miesiące temu
Fajny pesio! A co se pofruwał, to jego:) I tak miał szczęście, że się gorzej dla niego ta przygoda nie skończyła!
Domino
3 miesiące temu
A jak mówię psiarzom, żeby nie puszczali psów luzem na otwartych przestrzeniach, bo może być porwany przez sokoła, jastrzębia, to pukają się w czoło. Dla takiego ptaka mały pies jest jak zając.
Marta
3 miesiące temu
Powinni przeczytać to właściciele małych piesków, którzy beztrosko chodzą ze swoimi małymi pupilami bez smyczy, nie wierzą ze ptak może porwać małe zwierze
Ja
3 miesiące temu
Mój mąż się zastanawia dlaczego naszego rudego kota nic jeszcze nie porwało bo widać go z pięciu km,nie pokaże mu tego artykułu bo będziemy się przeprowadzać do Australii
Ewa
3 miesiące temu
Miał maluch szczęście w nieszczęściu
Najnowsze komentarze (83)
Hunters
2 miesiące temu
Piesio i orzeł według naszych "zielonych" jedzą marchewkę.To pewnie dwaj przyjaciele lecieli na imprezkę.🤗
😅
3 miesiące temu
To wszystko to wina Tuska
Kannb
3 miesiące temu
Parę dni temu była informacja że sokół upolował kota i pilnował go przez 2 dni. Sokół był tresowany do polowań. Poradzi sobie i z małymi pieskami
Twój nick
3 miesiące temu
kandydat na marszałka seniora w Polsce, ma szanse
Stgx
3 miesiące temu
Pies dingo to nie pies. A co koń?
Dupolog
3 miesiące temu
Od kiedy dingo to kurła nie pies?
niewiarygodna...
3 miesiące temu
Niedawno psa sąsiadki porwał wróbel.
dagda
3 miesiące temu
No rewelacja Dingo w Australii, coś niebywałego i tak trudno im było rozpoznać ;)
Sydneyczyk
3 miesiące temu
Kiedy nasza foxterrierka oszczenila sie i jej szczenieta byly wypuszczane do ogrodzenia dla szczeniat na podworku to ciagle ktos musial pilnowac bo przylatywal GOSHAWK i czekal zeby sobie jedno z nich zabrac
jonn
3 miesiące temu
O! JA to kaczynskiego tez moga porwac? ,chwala ptakom drapieznym i powodzenia w polowaniu.
lalala
3 miesiące temu
latający Dingo :)
ala
3 miesiące temu
poprawnie powinno być - nowofundland. no to ja tez sie zaczynam bac o moje 75-kg malenstwo
ELSA
3 miesiące temu
ŚLICZNY TEN SPADOCHRONIARZ !!!!
sernik
3 miesiące temu
Niebiański pieseł
...
Następna strona
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić