REKLAMA
Odsłoń newsy
Odsłoń newsy
Cytaty dnia
Copyright Wirtualna Polska Media S.A. - ReklamaRegulaminPrywatność
Odświeżone 3 godziny temu
Twoje konto
Pogoda
Radio
Quizy
0
graczy online
Graj teraz!
REKLAMA
Dagmara Smykla15.05.19 (15:50)

"Tylko nie mów nikomu". Oskarżany ksiądz odpowiada Sekielskiemu

Ks. Andrzej twierdzi, że jest ofiarą, a nie sprawcą w aferze pedofilskiej polskiego kościoła. Jeden z bohaterów dokumentu Tomasza Sekielskiego oskarża go o molestowanie i gwałty.
Artur Szczepanski/REPORTER / East News

Domaga się ukarania twórców filmu. Duchowny oskarżony przez bohatera dokumentu "Tylko nie mów nikomu" o molestowanie i gwałty zapowiada doniesienie do Prokuratury Krajowej w sprawie zniesławienia. Ks. Andrzej twierdzi, że sam zwalczał seksualne nadużycia w Kościele, za co sam ma być ofiarą nagonki ze strony kurii oraz braci Sekielskich.

Oskarża bohatera filmu i kurię o wyuzdanie seksualne. W liście do "Gazety Pomorskiej" duchowny podkreśla, że Tomasz Sekielski oraz Marek, jego rozmówca, "mają problemy z okiełznaniem swojej chorobliwej seksualności" oraz "bliski im jest wyuzdany seks". Pana Marka miał wykorzystywać inny duchowny z tej samej parafii, który został przez ks. Andrzeja upomniany za molestowanie młodszych kleryków.

REKLAMA

Zobacz też: "Tylko nie mów nikomu": prokuratorzy przeanalizują przypadki ujawnione w filmie

To obróciło się przeciwko mnie. Zaczął rozpowiadać wśród księży i świeckich osób, że to ja jestem zboczeńcem - twierdzi duchowny.

Już raz spotkał się z rozmówca Sekielskiego podczas rozprawy? Ks. Andrzej twierdzi, że gdański sąd "nie uznał racji owego pana Marka", ale nie przedstawia na to żadnych dowodów. Twierdzi za to, że w 2013 roku mężczyzna i Tomasz Sekielski zorganizowali na niego najazd i zmontowali "kłamliwy wywiad".

"Nie miał pieniędzy ani zdrowia", żeby wytoczyć im proces. Poza montowaniem "kłamliwych wywiadów" pan Marek i jego znajomi mieli psychicznie znęcać się nad duchownym, wysyłając mu pogróżki.

W nagonce miał uczestniczyć ówczesny biskup toruński. Według ks. Andrzeja hierarcha najpierw próbował go zdeprawować poprzez zaproszenie do swojego "zdemoralizowanego towarzystwa". Kiedy to nie podziałało, biskup miał przenieść duchownego do stanu świeckiego. Jednak dekretu zwalniającego go ze stanowiska ks. Andrzej nadal nie dostał. Od roku jest na emeryturze.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

0
0
0
0
0
0
PODZIEL SIĘ
TWEETNIJ
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Komentarze
REKLAMA
REKLAMA
Zamknij