o2 - Serce Internetu
Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
  • Quizy
Wróć na
aktualizacja

Underdog. Recenzja inna niż wszystkie [UWAGA: SPOILERY]

17
Podziel się

W mediach nie milkną zachwyty nad pierwszym polskim filmem o MMA. Czy rzeczywiście jest tak dobry? Nieco inne zdanie ma na ten temat znany twitterowicz, trollujący świat polskich sportów walki - Charlie Bronson. Choć i on przekonuje, że jest grupa osób, którym... ten obraz się spodoba. Uważajcie - dużo spoilerów!

Underdog. Recenzja inna niż wszystkie [UWAGA: SPOILERY]
(East News, Sylwia Dąbrowa)
bDTCkwsB

"Underdog” to mocno promowana produkcja, której nie szczędzono ciepłych słów i to jeszcze przed kinową premierą, chociaż... głównie przez ludzi biorących udział przy jego produkcji.

Za scenariusz odpowiedzialny jest Mariusz Kuczewski – kojarzyć go możecie co najwyżej z „Listów do M.”, reżyserem jest zaś Maciej Kawulski, który wcześniej reżyserował, co najwyżej, trailery KSW. Nazwiska o tyle ważne, że sugerują widzowi jakiego mniej więcej poziomu może się spodziewać.

bDTCkwsD

„Underdog” zaś na plakacie mieni się jako "inspirowany prawdziwymi zdarzeniami” - jeżeli takie historie dzieją się na polskim podwórku, to nie najlepszą wizytówkę Maciej Kawulski wystawia swojej organizacji, którą promuje na plakacie w podtytule "Kochaj Szanuj Walcz” oraz jako product placement w filmie.

"Underdog” to historia niejakiego "Kosy” granego przez Eryka Lubosa, który po wygranej walce wpada na testach antydopingowych. Takowych oczywiście w polskim MMA nie ma, więc na starcie zderzamy się z faktem, że film ma tyle wspólnego z prawdziwymi zdarzeniami co Maciej Kawulski z reżyserią filmową.

"Kosa" zostaje zawieszony na bliżej nieokreślony czas – na tyle długi aby stać się po wpadce pijakiem i rozpocząć pracę w parowozowni, a na tyle krótki aby każdy pamiętał jego ostatnią walkę, a rana na głowie po uderzeniu butelką na początku filmu, nie goiła się już do ostatniego ujęcia.

bDTCkwsJ

Wątki upchnięte kolanem

Scenarzysta w niespełna dwóch godzinach próbuje upchnąć tak dużo wątków, że w zasadzie, każdy z nich zdaje się wnosić tyle co nic.

Mamy wątek romansu "Kosy" z lokalną panią weterynarz (w tej roli Aleksandra Popławska), którą poznał przywożąc do niej znalezionego psa, po czym dobrze sytuowana pani weterynarz zakochuje się w zapijaczonym ex-zawodniku MMA.

bDTCkwsK

Następnie mamy wątek konfliktu Kosy z lokalnym półświatkiem po tym, jak nie chciał... zrobić sobie zdjęcia z jednym z lokalnych wirażków.

Mamy wątek relacji rodzinnej – ojciec, emerytowany bokser prowadzący lokalną zapuszczoną mordownię, i brat jeżdżący na wózku inwalidzkim, który jara z "Kosą" jointy i błąka się bez celu po salce treningowej (na tymże wózku).

Mamy wątek Deniego Takaeva granego przez Mameda Khalidova, który przegrał ostatnią walkę z "Kosą", ale dostał pas po tym jak Kosa wpadł na dopingu, więc domaga się rewanżu.

bDTCkwsL

Wątek małoletniej fanki, która oferuje "Kosie" handel środkami przeciwbólowymi, którą to "Kosa" broni przed lokalnym półświatkiem, a koniec końców... okazuje się córką jego nowej miłości.

No i na koniec mamy też wątek korupcji, próbę ustawienia walki finałowej i próbę szantażu "Kosy" z... bliżej nieokreślonych powodów.

Wątki w scenariuszu często są nielogiczne i wygląda na to, że sam scenarzysta zapominał, co tak właściwie już w scenariuszu zamieścił.

Wspomniana już rana na głowie "Kosy", która nie goi się przez cały film, pomimo długiego okresu przygotowawczego do rewanżu, o który męczy go Deni Takaev. Stan upojenia alkoholowego "Kosy": z jednej strony przyjeżdża pijany totalnie bełkocząc w odwiedziny do swojej lubej, następnie budzi się po paru godzinach zupełnie trzeźwy, by znowu będąc totalnie pijanym jechać autem. Czy chociażby jeszcze zespół Tourette'a, na który cierpi jego trener, ale na czas przygotowań zanika.

bDTCkwsM

Bardzo słabą częścią filmu jest praca operatorska. Przy bardziej dynamicznych ujęciach wdaje się efekt tzw. "rolling shutter”. Obraz rozmywa się i chyba nawet twórcy zdają sobie z tego sprawę, bo próbują to ratować statycznymi ujęciami lub efektem slow motion.

Da się również zauważyć trzęsącą się kamerę w statycznych ujęciach. Jednak najgorszą częścią pracy operatorskiej, są sceny walki z perspektywy zawodnika – jeden wielki chaos trzęsącej się kamery na wszystkie strony sprawia, że scen nie da się najzwyczajniej oglądać.

Kolorystycznie w filmie panuje półmrok, i można odnieść wrażenie, że większość kręcone są albo w nocy albo późnym wieczorem

Łyżki miodu w klatce dziegciu

Na pochwałę zasługuje udźwiękowienie – twórcy filmu mieli w sobie na tyle samokrytyki, że zdali sobie sprawę z kiepskiej jakości dźwięku i próbowali ten wątek ograć albo krótkimi strzępkami zdań albo podłożeniem głośnej muzyki w momencie, kiedy aktorzy na ekranie poruszają ustami.

Kolejnym pozytywem filmu to sceny na gali – product placement organizacji KSW i doświadczenie trailerowe Macieja Kawulskiego sprawiły, że tutaj nie mógł dać plamy. Chociaż przydałoby się jednak zbudowanie jakiegoś napięcia i wrzucenie kilku innych walk przed walkami głównego bohatera.

Nie jest to może kino pokroju Patryka Vegi, ale ten zdaje się już świadomie sięgać po kiczowatość. W przypadku "Underdoga” możemy mówić o filozofii "chciałem dobrze, wyszło jak zwykle”.

Jeżeli ktoś ma ochotę obejrzeć prawie dwugodzinny "trailer KSW” (z dodaniem wątku fabularnego), to jak najbardziej powinno mu się to spodobać.

Zobacz także: Autor: Charlie Bronson

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

bDTCkwte
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(17)
Prup
2 lata temu
znaczy sie kupa
bil
2 lata temu
bylem wczoraj i mi osoboiscie sie nie spodobal choc wiele osob z sali bylo zachwyconych ale nie wiem czy filmem czy alkoholem ktory pili podczas seansu..
gość
2 lata temu
No tak, czyli kolejne filmidło, z którego będą próbować ukręcić bestseller.
bDTCkwtf
Re
2 lata temu
Vega to dopiero kicz
max
2 lata temu
Najlepsze filmy to te o których mało kto słyszał, wszystko co jest w kinach, wszystko co tak nachalnie się reklamuje to zwykłe, proste filmy, takie "odmóżdżacze" które może i czasem z przyjemnością się ogląda, ale o których zapomina się tuż po wyjściu z kina.
Najnowsze komentarze (17)
J@c
rok temu
"krytyku".... ogarnij się ( najlepiej daj sobie spokój)- załap i oceń w sztuce przekaz - to co jest pod spodem bo to co jest na wierzchu to widać gołym okiem
dominisia-23
2 lata temu
Gdzie się podziały filmy - komedie przede wszystkim - z czasów, gdy kręcono Killera, E=MC2m, nawet Karierę Nikosia Dyzmy - czy już nie ma żadnego reżysera, który jest w stanie nakręcić dobry film??? Koszmar za koszmarem...
Koks
2 lata temu
Jaki kraj takie fimy
Pierwszego gr...
2 lata temu
Ładnie będzie się działo to chyba cyrk z karuzelą przyjeżdża
insider
2 lata temu
Brawo!!!, wreszcie trafna recenzja.
MMAAAA
2 lata temu
ROKI 12
sam on
2 lata temu
Film jest dobry. Nie ambitny ale ma klimat, akcję i bohatera wychodzącego z dołka - to częsty wątek lecz lubiany przez widzów. Krytyka filmu tylko po to by zaistnieć. Polecam dla prostej rozrywki i zabicia czasu !!!
Re
2 lata temu
Vega to dopiero kicz
bDTCkwsX
kasicaSz.
2 lata temu
Ładne jest to co się komuś podoba... Kocham kino i jeśli tylko oglądam rodzime produkcje i zagraniczne. Obejrzałam Underdoga i bardzo mi się podoba. No pogubiłam się w wątkach, zdjęcia z treningów Kosy zwłaszcza te w deszczu są piękne! Lubos jest zwykle rewelacyjny a Mamed i reszta że świata MMA też dali radę. POLECAM!
MMA fun
2 lata temu
Lepiej Emeta obejrzeć i resztę ekipy 🙂
Dankman
2 lata temu
Polskie kino w ostatnim 20leciu oprócz paru wyjątkowych produkcji to takie polywood. Jedynie filmy bez rozdmuchanych promocji to pereleczki, które są kwintesencja tradycji polskich twórców. Zawsze chodzi o kasę, wiec kasa weryfikuje gusta Polaków oraz owczy pęd. Dobre filmy nie potrzebują promocji.
pan
2 lata temu
tak myślałem, że z cyrkowca nie będzie reżysera
bil
2 lata temu
bylem wczoraj i mi osoboiscie sie nie spodobal choc wiele osob z sali bylo zachwyconych ale nie wiem czy filmem czy alkoholem ktory pili podczas seansu..
max
2 lata temu
Najlepsze filmy to te o których mało kto słyszał, wszystko co jest w kinach, wszystko co tak nachalnie się reklamuje to zwykłe, proste filmy, takie "odmóżdżacze" które może i czasem z przyjemnością się ogląda, ale o których zapomina się tuż po wyjściu z kina.
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić