REKLAMA
Odsłoń newsy
Odsłoń newsy
Cytaty dnia
Copyright Wirtualna Polska Media S.A. - ReklamaRegulaminPrywatność
Odświeżone 2 minuty temu
Twoje konto
Pogoda
Radio
Quizy
0
graczy online
Graj teraz!
REKLAMA
Dagmara Smykla24.10.19 (18:50)

Warszawa. Zostawił na noc opla z włączonym silnikiem. Miał ciekawy powód

Mieszkaniec Warszawy zostawił otwarty samochód z kluczykami w stacyjce. Zaparkowanym w niedozwolonym miejscu oplem zainteresowali się strażnicy miejscy. Warszawiak był zdziwiony zamieszaniem.
Straż Miejska

Strażnicy patrolujący warszawską starówkę drapali się po głowach na widok opla. W środę wieczorem w okolicy Parku Fontann zobaczyli samochód zaparkowany na ul. Bugaj. Stał w niedozwolonym miejscu, ale nie to zdziwiło strażników. Właściciel zostawił go z pracującym silnikiem i otwartymi drzwiami.

Strażnicy myśleli, że właściciel opla zaraz wróci. Kiedy jednak przez dłuższą chwilę nikt się nie pojawił, wezwali na starówkę policję. Kiedy właściciel wreszcie się pojawił, przy oplu zrobił się już duży ruch.

REKLAMA

Był bardzo zdziwiony zamieszaniem, jakie wywołał jego samochód. Warszawiak uspokajał strażników i policjantów, tłumacząc, że celowo zostawił opla w takim stanie. Wyjaśnił, że w samochodzie ładował się jego telefon.

Zobacz też: Obowiązkowe OC - warto sprawdzić. Nawet 5200 zł kary

Kiedy wyłączam zapłon w gniazdku nie ma napięcia – tłumaczył strażnikom i policjantom.

Funkcjonariusze wyjaśnili mieszkańcowi Warszawy, że kusił los. Za postój w niedozwolonym miejscu właściciel opla dostał mandat. Mógł też otrzymać kolejny za swoje co najmniej nieodpowiedzialne zachowanie.

Kierujący pojazdem jest obowiązany w czasie postoju zabezpieczyć pojazd przed możliwością jego uruchomienia przez osobę niepowołaną - cytują art. 46 ust. Prawa o Ruchu Drogowym strażnicy.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

0
0
0
0
0
0
PODZIEL SIĘ
TWEETNIJ
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Komentarze
REKLAMA
REKLAMA
Zamknij