Mazowieckie. Skopał psa na śmierć bo ten na niego zaszczekał

35-latek z gminy Brok (woj. mazowieckie) miał zabić psa, bo ten na niego zaszczekał. Był pod wpływem alkoholu. Z zeznań wynika, że nie przestał kopać i uderzać, nawet gdy szczeniak przestał się ruszać. Prokuratura chce, żeby odpokutował, wykonując prace społeczne.

Obraz
Źródło zdjęć: © Facebook.com | Pogotowie dla Zwierząt

Jak podaje organizacja Pogotowie dla Zwierząt, sprawcą jest mieszkaniec gminy Brok. Do zdarzenia doszło w nocy 22 grudnia, po tym jak mężczyzna wyszedł z firmowej wigilii. Był w drodze do domu, kiedy zaszczekał na niego kilkumiesięczny szczeniak, za co 35-latek postanowił go skopać.

Pies, biało-czarnej maści, miał zaledwie dwa miesiące. Mężczyzna wielokrotnie kopał i uderzał go w głowę. Nie przestał, nawet kiedy zwierzę znieruchomiało na ziemi.

Na miejsce oprócz pogotowia przyjechała policja. Sprawca sam zadzwonił na numer 112 i przyznał się do zabicia psa. Funkcjonariusze zatrzymali pijanego mężczyznę i zawieźli go do izby wytrzeźwień. Zeznania zebrano kiedy całkiem wytrzeźwiał.

Zobacz także: Przeskanowali mózgi psów. Niesamowite, co odkryli

35-latek nie pamiętał dokładnie wydarzeń z tamtej nocy. Tłumaczył, że pies go zaatakował, więc działał w obronie własnej. Jednak nikt nie w stanie tego potwierdzić, ponieważ nie ma świadków całego zdarzenia.

Sprawca w niedzielę składał zeznania na Komendzie Powiatowej Policji w Ostrowi Mazowieckiej. Przyznał się do winy. Za zabicie psa grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności, jednak 35-latek prawdopodobnie w ogóle nie pójdzie do więzienia. Pogotowie dla Zwierząt będzie oskarżycielem posiłkowym w tej sprawie.

Najbardziej zadziwia bardzo łagodna propozycja kary dla podejrzanego. Prokuratura uzgodniła z nim tylko karę ograniczenia wolności poprzez prace społecznie użyteczne - informuje Pogotowie dla Zwierząt.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przezdziejesie.wp.pl.

Wybrane dla Ciebie
Nagrali ciekawe wodne zjawisko. Leśnicy wyjaśniają: "To nie chia..."
Nagrali ciekawe wodne zjawisko. Leśnicy wyjaśniają: "To nie chia..."
Rachunek za prąd na 60 tys. zł. Emeryci spod Włodawy walczą z PGE
Rachunek za prąd na 60 tys. zł. Emeryci spod Włodawy walczą z PGE
Najsłynniejsza samowola budowlana w Polsce przechodzi do historii. Tak znika kosmiczna willa na dachu
Najsłynniejsza samowola budowlana w Polsce przechodzi do historii. Tak znika kosmiczna willa na dachu
Wybory na Węgrzech. Ostatni dzień Orbana. Zdradził swój sekret
Wybory na Węgrzech. Ostatni dzień Orbana. Zdradził swój sekret
84-latek umówił się na randkę z oszustem.  Śmierć na Gran Canarii
84-latek umówił się na randkę z oszustem. Śmierć na Gran Canarii
Złe wieści dla Orbana. Jest przekonany. "TISZA wygra"
Złe wieści dla Orbana. Jest przekonany. "TISZA wygra"
Strażak zmarł na warcie. Ruszyła zbiórka dla rodziny
Strażak zmarł na warcie. Ruszyła zbiórka dla rodziny
Tyle zapłacimy za krajowe truskawki. "Powiem, co dzieje się na moim polu"
Tyle zapłacimy za krajowe truskawki. "Powiem, co dzieje się na moim polu"
Media: Najwyższy przywódca Iranu ma oszpeconą twarz
Media: Najwyższy przywódca Iranu ma oszpeconą twarz
Skóra jak magazyn energii? Laser zmienia kurtki w źródło zasilania
Skóra jak magazyn energii? Laser zmienia kurtki w źródło zasilania
Tajemnicze zaginięcie. Sąsiedzi zabrali głos
Tajemnicze zaginięcie. Sąsiedzi zabrali głos
Nowy priorytet Rosji. Biorą do wojska dłużników
Nowy priorytet Rosji. Biorą do wojska dłużników