Zginął na froncie. Ujawnili tożsamość. Skandaliczna postawa Rosji
Nie żyje 34-letni Ayebusiwa Olabode Victor. To nigeryjski najemnik walczący po stronie Rosji. Informację ujawnił ukraiński wywiad. Choć Nigeria apelowała do Kremla, aby nie werbował jej obywateli, w Ukrainie giną kolejni Nigeryjczycy.
Rosja mimo protestów Nigerii nadal rekrutuje jej obywateli do wojny przeciwko Ukrainie. Ukraiński wywiad poinformował właśnie o śmierci kolejnego Nigeryjczyka walczącego po stronie rosyjskiej armii. To 34-letni Ayebusiwa Olabode Victor ze stanu Ondo, który zginął w obwodzie charkowskim w pobliżu miejscowości Hrafske.
Według informacji przekazanych przez stronę ukraińską mężczyzna podpisał kontrakt z rosyjskim Ministerstwem Obrony pod koniec lutego 2026 roku. Stało się to zaledwie tydzień po oficjalnym ostrzeżeniu nigeryjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, które alarmowało o nielegalnym werbowaniu obywateli kraju do zagranicznych konfliktów zbrojnych.
Historia Victora ma przypominać los wielu innych rekrutów. Najpierw pojawiają się obietnice dobrze płatnej pracy i szybkich pieniędzy. Potem kandydaci trafiają do Rosji, gdzie przechodzą krótkie szkolenie wojskowe i niemal od razu są wysyłani na front. Wielu z nich ginie po kilku tygodniach walk.
Ukraiński wywiad twierdzi, że rosyjska siatka rekrutacyjna działa głównie przez media społecznościowe, takie jak Facebook i WhatsApp. Afrykańczycy mają otrzymywać fałszywe oferty pracy oraz zapewnienia o legalnym zatrudnieniu w Rosji. Po przyjeździe ich dokumenty są odbierane przez pośredników, a obiecana praca okazuje się fikcją.
Według relacji publikowanych przez ukraińską stronę, wielu cudzoziemców zostaje następnie postawionych przed dramatycznym wyborem: deportacja, więzienie albo podpisanie kontraktu z rosyjską armią. Problemem ma być także bariera językowa — część rekrutów nie rozumie nawet dokumentów, które podpisuje.
Rosyjskie władze oficjalnie zaprzeczają udziałowi państwa w nielegalnej rekrutacji. Ambasador Rosji w Nigerii Andriej Podelyszew odrzucił oskarżenia o udział Kremla w procederze. Jednocześnie rosyjscy propagandyści otwarcie mówią o pozyskiwaniu ochotników z krajów afrykańskich do walki przeciwko Ukrainie.
Ukraiński wywiad podaje, że obecnie co najmniej 215 Nigeryjczyków podpisało kontrakty z rosyjskim Ministerstwem Obrony. Co najmniej 25 z nich zginęło lub uznaje się ich za zaginionych. Mimo ostrzeżeń liczba zagranicznych najemników w rosyjskiej armii nadal rośnie.