Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
oprac. Violetta Baran
|

Drogówka w akcji. Pościgi, strzały ostrzegawcze i atak gazem łzawiącym

8
Podziel się:

To była ciężka noc dla policjantów drogówki. W Krakowie pijany kierowca chciał staranować funkcjonariusza. We Wrocławiu taksówkarz zaatakował policjantów gazem łzawiącym.

Policjanci drogówki mają za sobą ciężką noc
Policjanci drogówki mają za sobą ciężką noc (East News, Marcin Bruniecki/REPORTER)

We wtorek po godzinie 23 krakowscy policjanci zauważyli samochód, który jechał bez świateł. Kierowca opla nie zatrzymał się na wezwanie. Próbował przejechać funkcjonariusza. Wówczas policjanci oddali strzały ostrzegawcze - informuje rmf24.pl.

Mężczyzna zatrzymał się około kilometra dalej. Okazało się, że był pijany.

Pościg na Zamojszczyźnie

Wieczorem w Białobrzegach kierowca auta Daewoo Lanos stracił panowanie nad kierownicą i uderzył w barierki. Mężczyzna nie zamierzał jednak rozmawiać z policjantami. Na ich widok zaczął uciekać. Policjanci ruszyli za nim w pościg.

Ponad 20 kilometrów dalej kierowca Daewoo po raz kolejny stracił panowanie nad kierownicą. Auto wypadło z drogi i dachowało.

Jak się okazało kierowca i trzej pasażerowie auta byli pijani.

Agresywny taksówkarz

Ciężką noc mają za sobą także policjanci z Wrocławia. Około godziny pierwszej w nocy z wtorku na środę chcieli zatrzymać do rutynowej kontroli kierowcę taksówki. Ten jednak zlekceważył ich polecenia. Funkcjonariusze ruszyli za nim w pościg - informuje gazetawroclawska.pl.

Policjanci zauważyli, że w taksówce jest dwóch pasażerów. Porzucili więc pomysł użycia broni palnej czy staranowania taksówki, ze względu na ich bezpieczeństwo. Wezwali posiłki - w pościgu wzięło udział kilka radiowozów, także nieoznakowanych.

W końcu udało im się zatrzymać taksówkę. Kierowca nie zamierzał jednak się poddać. Zablokował drzwi. Policjanci postanowili więc wybić szybę. Wtedy taksówkarz zaatakował funkcjonariuszy gazem łzawiącym.

W końcu udało się obezwładnić i zatrzymać agresywnego kierowcę. Mężczyzna dziwnie się zachowywał, krzyczał. Przewieziono go do szpitala na obserwację. Na razie nie wiadomo czy mężczyzna był pod wpływem alkoholu lub innych środków odurzających. Pobrano mu krew do badań.

Taksówkarzowi za atak na policjantów może grozić nawet 10 lat więzienia.

Źródło: rmf24.pl, gazetawroclawska.pl

Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
KOMENTARZE
(8)
alan
5 lata temu
ta strona klamie taksowkarz sie zatrzymal zostal skontrolowany i pojechal z pasazerami dalej po czym gliniarzy cos napadlo i zaczeli go scigac wiec prosze nie przeinaczac gdyz w ten sposob powstaje plotka
janek
5 lata temu
skoro jest tyle napadów i wyłudzeń tzw "na policjanta" to się nie dziwię, sama policja prowadzi kampanię ostrzegawczą na te tematy.
marek
5 lata temu
pisowska milicja jest dobra w stawianiu i pilnowaniu barierek :-)
marek
5 lata temu
w pisowskim państwie bezprawia nikt nie liczy się z psami joachima ;-) brudzińskiego :-)
kjhg
5 lata temu
A wszystko po to , Abyś miał jak najmniej swobód , spętane ręce i nogi - wtedy OK .
ktoś
5 lata temu
Jaka ciężka noc? Niech coś robią za moje podatki a nie tylko suszą
German
5 lata temu
Co to jest zatrzymanie do rutynowej kontroli? Policja musi miec uzasadnione podejrzenie czegos aby zatrzymac, inaczej jest to naruszenie swobod obywatelskich
Mówcie i pisz...
5 lata temu
A czy któryś z radiowozów był oznakowany ??? Czy w akcji napadu na taksówkarza brały udział tylko nieoznakowane radiowozy ??? Bo w takiej sytuacji nic dziwnego , że się bronił .
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić