Łodzianin zapłacił za pizzę 3,5 tys. zł. Tak zachowała się restauracja

Prawie 3,5 tys. zł za jedną pizzę? Tyle zapłacił nasz czytelnik za placek z ananasem zamówiony niedawno w Pizza Hut. Jak to możliwe? Pan Maciej postanowił podzielić się z nami swoim niecodziennym doświadczeniem.

Z konta naszego czytelnika ściągnięto nieprawdopodobną kwotę Z konta naszego czytelnika ściągnięto nieprawdopodobną kwotę
Źródło zdjęć: © o2

Przy galopującej obecnie inflacji drożeje dosłownie wszystko, zamawiając jedzenie na wynos musimy więc liczyć się z tym, że na te same potrawy wydamy więcej niż jeszcze przed kilkoma miesiącami. Ale żeby za małą pizzę zapłacić prawie 3,5 tys. zł? To już "lekka" przesada.

Najdroższa pizza w Polsce?

Taką kwotę zapłacił za pizzę czytelnik portalu o2. Sytuacja była na tyle niecodzienna, że mężczyzna postanowił podzielić się swoim zdumiewającym doświadczeniem z naszą redakcją. Jak to możliwe, że drożdżowy wypiek kosztował go więcej, niż wynosi pensja przeciętnego Kowalskiego?

Zacznijmy od początku. Pan Maciej z Łodzi poczuł chęć na pizzę w miniony wtorek. Wybór padł na popularną sieć restauracyjną Pizza Hut. Mężczyzna zamówił upatrzony przez siebie placek z ananasem i boczkiem, a już wkrótce kurier przywiózł mu posiłek pod same drzwi.

Nie byłoby w tym wszystkim nic dziwnego, gdyby nie powiadomienie, które chwilę później nasz czytelnik otrzymał na telefon. Na paragonie za pizzę widniała kwota 34,99 zł, jednak z konta ściągnięto mu o wiele więcej pieniędzy.

Mężczyzna zapłacił zbliżeniowo - smartwatchem. - Ten kartę klonuje, przez co jakakolwiek transakcja, z jakąkolwiek kwotą przechodzi bez podania PIN-u. Zbliżając zegarek do małego czytnika, jakim jest sumup, nawet nie patrzyłem na kwotę, która była tam wbita - tłumaczy.

Powiadomienie zszokowało mnie, ponieważ rachunek za pizzę opiewał na kwotę... 3499 zł 44 gr - opowiada nam zszokowany mężczyzna.
Pizza w rzeczywistości kosztowała 34,99 zł
Pizza w rzeczywistości kosztowała 34,99 zł © o2
Z konta pana Macieja ściągnięto prawie 3,5 tys. zł
Z konta pana Macieja ściągnięto prawie 3,5 tys. zł © o2

Pizza za 3,5 tys. zł. Co się wydarzyło?

Od tego momentu wszystko potoczyło się bardzo szybko. Już po pięciu minutach dostawca pizzy wrócił do mieszkania pana Macieja i poinformował, że popełnił błąd przy naliczeniu opłaty za posiłek.

Na całe szczęście zarówno kurier jak i restauracja w obliczu tego problemu stanęli na wysokości zadania. Dostawca od razu skontaktował się z firmą Stuart, która zajmuje się dowozem jedzenia dla Pizzy Hut. Pan Maciej z kolei zadzwonił do punktu, z którego zamówił posiłek.

Błyskawiczna reakcja restauracji

Ku zaskoczeniu samego pana Macieja, restauracja bezzwłocznie podjęła działania w celu szybkiego rozwiązania sytuacji. Początkowo nie na żarty przerażony klient, dzięki szybkiemu działaniu osób odpowiedzialnych za błąd w realizacji zamówienia, już wkrótce mógł odetchnąć z ulgą.

Od godziny 16:04 gdy dokonałem płatności do poinformowania mnie o dokonaniu zwrotu minęło około 20 minut. Sytuacja została rozwiązana bardzo profesjonalnie i bardzo szybko - zapewnia łodzianin.

Już następnego dnia Pan Maciej otrzymał zwrot w kwocie 3 464,45 zł, czyli dokładnie tyle, ile wynosiła pobrana z jego konta nadpłata za zamówioną pizzę. Trzeba przyznać, że zachowanie przedstawicieli restauracji oraz firmy Stuart zasługuje na dużą pochwałę.

Zwrot pieniędzy wpłynął na konto już następnego dnia
Zwrot pieniędzy wpłynął na konto już następnego dnia © o2

Gdzie największe wzrosty cen? "Drożeje właściwie wszystko"

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 01.01.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 01.01.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Ujęcie z 1 stycznia. "Często wpada". Leśnicy komentują
Ujęcie z 1 stycznia. "Często wpada". Leśnicy komentują
Dramat rodzin po pożarze. Bez przerwy szukają bliskich. "Straszny moment"
Dramat rodzin po pożarze. Bez przerwy szukają bliskich. "Straszny moment"
Kto po Trumpie? Ruszyła giełda nazwisk. Wskazali faworyta
Kto po Trumpie? Ruszyła giełda nazwisk. Wskazali faworyta
Ratował ludzi w szwajcarskim barze. "Płonęli żywcem"
Ratował ludzi w szwajcarskim barze. "Płonęli żywcem"
Leżał skulony na lodzie. Takiego finału akcji nikt się nie spodziewał
Leżał skulony na lodzie. Takiego finału akcji nikt się nie spodziewał
Rosja powiększy siły nad Bałtykiem? "Będzie przemieszczać zasoby"
Rosja powiększy siły nad Bałtykiem? "Będzie przemieszczać zasoby"
Straż Graniczna nie odpuszcza. Sypią się deportacje. Z 266 aż 200 to Ukraińcy
Straż Graniczna nie odpuszcza. Sypią się deportacje. Z 266 aż 200 to Ukraińcy
Pożar w Szwajcarii. Wideo wyciekło do sieci. Drastyczne sceny
Pożar w Szwajcarii. Wideo wyciekło do sieci. Drastyczne sceny
Taki widok w Nowy Rok. Piszą, co wypadło z auta. Zdjęcie z Gliwic
Taki widok w Nowy Rok. Piszą, co wypadło z auta. Zdjęcie z Gliwic
Leśnicy wyszli na obchód. Nagle je zauważyli. "Śnieg odsłonił"
Leśnicy wyszli na obchód. Nagle je zauważyli. "Śnieg odsłonił"
Nietypowa kolęda na Śląsku. Księża wprowadzili obowiązkowe zaproszenia
Nietypowa kolęda na Śląsku. Księża wprowadzili obowiązkowe zaproszenia