o2-logo
Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
  • Quizy
Wróć na

Minister edukacji: "Obawa przed epidemią nie jest powodem, by nie chodzić do szkoły"

3
Podziel się

Minister edukacji Dariusz Piontkowski przekonuje, że "szkoła nie jest miejscem, które samo z siebie zaraża" i że może w niej być bezpieczniej niż choćby w galerii handlowej. Rodzicom, którzy boją się posłać dziecko ze względu na chorobę jego samego lub któregoś z domowników mówi wprost: strach nie zwalnia z obowiązku szkolnego.

Minister edukacji: "Obawa przed epidemią nie jest powodem, by nie chodzić do szkoły"
(PAP, Leszek Szymański)
bDIrnjFh
Sama obawa przed epidemią nie powoduje, że można nie chodzić do szkoły. Dopiero, jeśli lekarz uzna, że pobyt dziecka z chorobą przewlekłą w szkole może być groźne dla jego zdrowia, może wydać zaświadczenie o tym, że dziecko nie powinno uczestniczyć w tradycyjnych zajęciach – powiedział minister edukacji narodowej Dariusz Piontkowski w programie "Money. To się Liczy".

Przekonywał, że "szkoła nie jest miejscem, które samo z siebie zaraża". Powołując się na słowa ministra zdrowia Łukasza Szumowskiego mówił, że "przytłaczająca większość szkół nie jest miejscem, w którym można się zarazić". A to dlatego, przekonywał, że to "zamknięte zbiorowisko pewnej grupy osób", w przeciwieństwie do np. sklepów wielkopowierzchniowych, w których spotykają się ludzie z różnych części miasta.

Czytaj też:

bDIrnjFj

Czy w szkołach rzeczywiście nie będą powstawały ogniska zakażeń? Tego dowiemy się dopiero we wrześniu, gdy rozpoczną się zajęcia. Choć większość rodziców chce, by po kilkumiesięcznej przerwie dzieci wróciły do tradycyjnej nauki i codziennych kontaktów z nauczycielami i rówieśnikami, to jednak pozostaje strach.

Zobacz także: Rodzice boją się posłać dzieci do szkoły. "Nie ma co stwarzać psychozy"

Szczególnie zaniepokojeni sytuacją epidemiczną mogą być rodzice, którzy sami znajdują się w grupie ryzyka, bo na przykład chorują albo w domu jest ktoś starszy lub chory. Jak pogodzić dwie racje: z jednej strony prawo dziecka do chodzenia do szkoły, z drugiej, bezpieczeństwo domowników?

bDIrnjFp
Sam strach pojedynczych rodziców przed epidemią nie powoduje, że dziecko ma przestać uczęszczać do szkoły – powtórzył minister edukacji i przypomniał, że obowiązek szkolny istnieje niezależnie od okoliczności.

Dodał, że "nie ma co stwarzać psychozy", bo przecież jeśli rodzic boi się o stan zdrowia domownika z grupy ryzyka, to równie dobrze nie powinien pozwalać dziecku wychodzić na ulicę, jechać z nim na wakacje, a sam również powinien pozostać w domu.

Jeśli nauczyciel widzi, że uczeń nie uczestniczy w zajęciach, powinien interweniować u rodziców. Jeśli interwencja dyrekcji nie pomoże, to rodzice się muszą liczyć z postępowaniem administracyjnym – powiedział.
bDIrnjFq
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
bDIrnjFK
Źródło:
money.pl
KOMENTARZE
(3)
Eldocent
7 miesięcy temu
Przecież w Polsce dziecko może wypełniać obowiązek szkolny w domu?
Ewa
7 miesięcy temu
Nie no, faktycznie w galeriach się przecież siedzi przez kilka godzin w ok 30 osób w jednym pomieszczeniu bez cyrkulacji powietrza...
Olo
7 miesięcy temu
Chyba to,, boją'' się nauczyciele bo 100 procent pensji za brak chodzenia do pracy wpadało. A tak to jednak trzeba te,, 3 godziny'' zmęczyć, gdzie indziej wszyscy pracują bo muszą a oni nie pracują i mają.
bDIrnjFL
Najnowsze komentarze (3)
Eldocent
7 miesięcy temu
Przecież w Polsce dziecko może wypełniać obowiązek szkolny w domu?
Ewa
7 miesięcy temu
Nie no, faktycznie w galeriach się przecież siedzi przez kilka godzin w ok 30 osób w jednym pomieszczeniu bez cyrkulacji powietrza...
Olo
7 miesięcy temu
Chyba to,, boją'' się nauczyciele bo 100 procent pensji za brak chodzenia do pracy wpadało. A tak to jednak trzeba te,, 3 godziny'' zmęczyć, gdzie indziej wszyscy pracują bo muszą a oni nie pracują i mają.
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić