Odkrycie na dnie studni. "Były uwięzione przez wiele dni"
Organizacja "Poratuj Zwierzaka - Miłość w każdej łapie" poinformowała na Facebooku o zakończonej z sukcesem akcji ratunkowej. Sytuacja dotyczyła uwięzionych dzików, które wpadły do opuszczonej studni. "Kilka dni w ciemności. Trzy małe życia czekające na pomoc..." - tymi słowami wolontariusze opisali całą interwencję.
Zgłoszenie dotyczyło trzech młodych dzików uwięzionych na dnie głębokiej studni. Zwierzęta przebywały tam przez wiele dni, bez dostępu do pożywienia i świeżej wody. O ich obecności powiadomił ktoś, kto usłyszał rozpaczliwe odgłosy. Na miejsce natychmiast wyruszyli wolontariusze. "Są interwencje, które pokazują nam, jak niewiele czasem dzieli życie od tragedii" – zaznaczyli we wpisie.
Z racji powagi sytuacji do akcji dołączyła Straż Pożarna. Dzięki wspólnym działaniom strażaków i wolontariuszy udało się bezpiecznie wydobyć wyczerpane prosiaki na powierzchnię. Zwierzęta były skrajnie zmęczone i odwodnione. Zostały dokładnie ocenione pod kątem stanu zdrowia, a następnie otrzymały wodę, pokarm oraz niezbędną opiekę.
Kiedy stan młodych dzików się ustabilizował, przetransportowano je w rejon, z którego pochodziły. W pobliżu nadal przebywało stado. "Najpiękniejsze miało jednak dopiero nadejść" – relacjonuje fundacja. Po wypuszczeniu młode niemal natychmiast ruszyły w kierunku znanych sobie zapachów i zniknęły wśród drzew. Jak podsumowano w poście, wróciły: "Tam, gdzie ich miejsce."
Wydarzenie stało się dla organizacji pretekstem do ważnego apelu. "Niestety podobnych zgłoszeń jest coraz więcej. Opuszczone studnie, niezabezpieczone zbiorniki, pułapki pozostawione przez człowieka – każdego roku stają się śmiertelnym zagrożeniem dla dzikich zwierząt" – czytamy na Facebooku.
Wolontariusze podsumowali wpis słowami:
W takich chwilach przypominamy sobie, dlaczego warto wstawać w środku nocy, jechać dziesiątki kilometrów i podejmować kolejne interwencje. Bo czasem trzy małe, przerażone zwierzęta dostają dzięki temu drugą szansę.