Podszywają się pod Biedronkę? Pojechał to sprawdzić

Na mapie stolicy Austrii kilkanaście miesięcy temu pojawiły się dwa nowe sklepy spożywcze. Zapytacie, co w tym dziwnego. Otóż delikatesy działają pod nazwą "Bedronka". Brzmi znajomo? Owszem, nazwa ta imituje oryginalną "Biedronka".

Podszywają się pod sklep Biedronka. Pojechał to sprawdzićPodszywają się pod sklep Biedronka. Pojechał to sprawdzić/zdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © Getty Images | Michal Fludra/NurPhoto

Z Adamem Byśkiem z portalu INNPoland skontaktował się czytelnik, który twierdził, że we Wiedniu powstały "podróbki Biedronki". W związku z tym dziennikarz postanowił to sprawdzić.

Na miejscu mężczyźnie udało się porozmawiać z jedną z ekspedientek. - Wpadliśmy na tę nazwę, aby przyciągnąć uwagę mieszkających tu i pracujących Polaków. Na początku była to normalnie "Biedronka", ale były problemy z prawem, więc wycięliśmy jedną literkę - przyznała.

Większość z nich [Polaków mieszkających w Austrii - przypis red.] szuka, chociażby mięsa z Polski, które oprócz nas jest po prostu nieosiągalne, a ceny bardzo niskiej jakości lokalnych produktów są średnio dwa, do nawet trzech razy większych niż w Polsce - dodała.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Ceny w sklepie "Bedronka"

Reporter portalu INNPoland odwiedził sklep w poniedziałek około godziny 13:00. Jak zaznacza "już na wejściu widać, że ceny niemalże wszystkich produktów, dopasowane są do austriackiego portfela, a ruch wewnątrz jest naprawdę spory". Największa kolejka była przy ladzie z wędlinami i mięsem.

To jedyny asortyment, którego ceny są prawie identyczne jak w Polsce. Głównie dzięki temu mamy tylu klientów. U nas nikt jednak nie kupuje żadnych 100, czy 200 gram mięsa. Tu kupuje się jak w rzeźni, często po kilkanaście kilogramów kiełbas, szynek i garmażerii. Wszystko przez to, że nawet w dobrych sklepach branżowych nie sposób dostać produktów porównywalnej jakości, tym bardziej sprzedawanych na wagę - powiedziała ekspedientka.

Słowa kobiety potwierdzają klienci sklepu żyjący na emigracji od wielu lat. - Nigdzie nie sposób kupić taniej szynek niż tutaj. Owszem pozostałe produkty są tutaj droższe o około 50 procent niż w Polsce, ale przecież ludzie zarabiają tu w euro, a właściciel jakość swój asortyment musi przewieźć przez dwie granice - przyznała pani Karolina w rozmowie z dziennikarzem.

Spór prawny

Jak podkreśla Adam Bysiek, w polskich mediach nie ma wzmianek o konflikcie prawnym pomiędzy właścicielami grupy Jerónimo Martins Polska S.A., który jest właścicielem znaku i nazwy Biedronka, a podmiotem austriackim.

Jednak informacje o sporze jak i konsekwencjach można znaleźć we wiedeńskich gazetach i portalach informacyjnych. O sprawie jako pierwszy napisał austriacki "Wirtschaftsblatt".

Z relacji dziennikarza wynika, że sklep ten przyciąga uwagę klientów dzięki atrakcyjnym cenom produktów polskiego pochodzenia, ale też nieugiętość właściciela placówki co do kompromisu w sprawie nazwy, która według Polsko-Austriackiej Inicjatywy Współpracy Gospodarczej narusza polskie przepisy prawa.

Sklep ten nie należy do grupy Jerónimo Martins Polska S.A. Najprawdopodobniej zostało tutaj naruszone prawo do znaku towarowego marki Biedronka. Sprawą zajęli się już prawnicy - powiedziała Barbara Kamińska-Szuba w rozmowie z redakcją elipsa.at., cytowana przez INNPoland.

Według rozmówców dziennikarza, fakt, że sklep nosi nazwę "Bedronka" może mylić klientów, którzy mogą pomyśleć, że jest to ta sama sieć, która jest popularna w Polsce. Niemniej jednak, jeśli sklep nie ma żadnego związku z właściwym właścicielem marki, może to skutkować konsekwencjami prawnymi oraz negatywnym wpływem na reputację prawdziwej marki "Biedronka".

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 09.02.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 09.02.2026 – losowania Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Działał dla rosyjskiego wywiadu? Niemcy oskarżyły Ukraińca
Działał dla rosyjskiego wywiadu? Niemcy oskarżyły Ukraińca
Weszli do mieszkania 68-latki. Termometr wskazywał -7 st. C
Weszli do mieszkania 68-latki. Termometr wskazywał -7 st. C
Opuściła auto, koła się kręciły. "Mogę parkować, gdzie mi się podoba"
Opuściła auto, koła się kręciły. "Mogę parkować, gdzie mi się podoba"
Tragiczny wybuch na ogródkach działkowych w Kępnie. 68-latek nie żyje
Tragiczny wybuch na ogródkach działkowych w Kępnie. 68-latek nie żyje
Brunatna ciecz w rowie. Zakłady mięsne ukarane
Brunatna ciecz w rowie. Zakłady mięsne ukarane
Pomoc z Watykanu dla Ukrainy. Generatory prądu w drodze
Pomoc z Watykanu dla Ukrainy. Generatory prądu w drodze
Sanepid sprawdza szpitale. Chodzi o nieszczepione noworodki
Sanepid sprawdza szpitale. Chodzi o nieszczepione noworodki
"Nie okazujcie Maxwell łagodności". Apel osób, które przeżyły ataki Epsteina
"Nie okazujcie Maxwell łagodności". Apel osób, które przeżyły ataki Epsteina
Po 20 latach muszą płacić za parking. Mieszkańcy nie kryją oburzenia
Po 20 latach muszą płacić za parking. Mieszkańcy nie kryją oburzenia
Ghislaine Maxwell  powoła się na Piątą Poprawkę ws. Epsteina. Prawnik przemówił
Ghislaine Maxwell powoła się na Piątą Poprawkę ws. Epsteina. Prawnik przemówił
Kontrola w piekarni i hurtowni warzyw. Zatrzymano 30 osób
Kontrola w piekarni i hurtowni warzyw. Zatrzymano 30 osób