o2 - Serce Internetu
Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
  • Quizy
Wróć na
NKU
|

Wyznania polskiej kasjerki. Tak cwaniakują klienci "na poziomie"

76
Podziel się

Oderwane gałązki od owoców czy chociażby drobne oszustwa na kasie samoobsługowej - to są sposoby Polaków na tańsze zakupy. "Najczęściej to są ludzie - wydawałoby się - na poziomie" - komentują kasjerzy.

Wyznania polskiej kasjerki. Tak cwaniakują klienci "na poziomie"
Tak Polacy oszukują w sklepach (Photonews via Getty Images, Photonews)
bDSHWNJx

Przed świętami sklepy pracują na zwiększonych obrotach. Kasjerzy na nudę nie mogą narzekać. Ruch jest tym większy, że w grudniu wszystkie niedziele były handlowe.

 Jest dużo pracy, ale też wiele ciekawych klientów. Książkę można by było napisać - żartuje pani Agata, która od kilku lat pracuje w jednym z najpopularniejszych dyskontów w Polsce.

Okazuje się, że klienci w sklepach, szczególnie przed świętami, posuwają się do wielu nietypowych zachowań. WP Finanse rozmawiało z pracownikami niektórych dyskontów.

bDSHWNJz
Zobacz także: Zakupy na święta on-line. Polacy idą na rekord
Obrywanie gałązek i szypułek od pomidorów to już klasyka. Zawsze kilka gramów na wadze da się zaoszczędzić - śmieje się pan Arkadiusz. On w jednym ze sklepów w zachodniej Polsce pracuje niecałe dwa lata.

Polacy na zakupach. Wciąż mają przyzwyczajenia sprzed lat

Ale to nie wszystko. Wielu klientów wciąż ma przyzwyczajenia sprzed wielu lat, gdy zakupy robiło się u znajomej sklepowej za rogiem. Tam normalne było, że niektórych produktów można spróbować przed zakupem.

bDSHWNJF
 Nagminne jest "kosztowanie" winogron. Ludzie sprawdzają, czy są słodkie i nie widzą nic złego w tym, że jedzą owoc, za który nie zapłacili - mówi pani Agata.
bDSHWNJG
Pół biedy, jeśli na takie naginanie zasad decyduje się jakiś emeryt albo osoba, która nie ma pieniędzy. Ale najczęściej to są ludzie - wydawałoby się - na poziomie. Dobrze ubrani, jeżdżący porządnymi samochodami. Ile zaoszczędzą? Złotówkę? Tego nie rozumiem - mówi pan Arkadiusz.
A jak Polacy oszukują na kasach samoobsługowych? Szablonowy już przykład to nabijanie pomidorów zwykłych zamiast malinowych. - O tej porze roku różnica jest szczególnie widoczna. Jedne kosztują 20 złotych za kilogram, a drugie połowę tego. Zawsze to oszczędność - tłumaczy pani Agata.
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
bDSHWNKa
Źródło:
WP Finanse
KOMENTARZE
(76)
qwa
4 miesiące temu
Jak spróbujesz jedną kulkę winogrona to jest wielkie przestępstwo.Dziwne ,że na straganie można spróbować co kupujesz
mądrala
4 miesiące temu
Kto kogo chce oszukać, ludzie chcą płacić za pomidory, a nie pomidory z gałązkami, głązek póki co jeszcze nie jemy. ? Myślę że równie dobrze można by było tak sprzedawać wiele innych warzyw np. ogórki z liśćmi,ziemniaki z tzw.łętami itd.Co do zamiany wyceny towarów z droższych na tańsze jeśli ludzie to robią świadomie to bardzo nieładnie.
lucek
4 miesiące temu
Jestem ciekawy co zrobicie jak zjadacze winogron,ziemniaków,buraków i innych dóbr przestaną u was kupować
bDSHWNKb
1234
4 miesiące temu
Zawsze odrywam szypułki od pomidorów bo mi, w trakcie niesienia do domu, owoce ranią się nimi na wzajem i wtedy szybciej się psują. Nie robię tego ze skąpstwa a dla zdrowia.
Dvhjkgff
4 miesiące temu
Starszne. Po prostu straszne ze ktoś odrywa gałązkę z pomidorów, która w domu i tak by oberwał i wywalił. Serio ludzie, nie macie innych problemów??
Najnowsze komentarze (76)
Tomasz
4 miesiące temu
Dyskonty w Polsce są zaopatrywane towarem, którego Niemiec czy Francuz by nie kupił u siebie. Jest to towar gorszy. Kupiona w Niemczech ta sama kawa inaczej smakuje. A co najgorsze, to niby ten sam towar jest u Nas droższy.
Tomasz
4 miesiące temu
Tak obrywam szypułki pomidorów ponieważ inaczej pomidory się pokaleczą i póżniej gniją. Nie robię tego by zaoszczędzić - chcę by żona była zadowolona. Czy Ty chcesz podziurawione pomidory? Winogrona kwaśidła nie chcę lub niezjadliwej skóry - dlatego muszę sprawdzić. Tylko głupiec przynosi do domu niesmaczne owoce.
Xxx
4 miesiące temu
Pomyślmy ile by kosztowało zatrudnić osobę aby te gałazki odrywać. Może to jest rozwiązanie. Dlaczego osoby które mają mniej pieniedzy i chcà sobie jakoś radzić nazywamy oszystami. Zatrudnij człowieka do odcinania gałązek, podnieś cene i bēdzie ok
Marek
4 miesiące temu
Badylarz jesteś, a nie wiesz, że chodzi o szypułki nie gałązki. Pewnie pomidorów na oczy nie widziałeś, że wypisujesz takie herezje.
Marek
4 miesiące temu
Szypułki też odrywam i nie dlatego żeby zaoszczędzić , tylko dlatego , że uszkadzają pomidory w siatce. Co innego jak ktoś kupuje sobie dwa pomidory, a co innego jak kilogram. Pomidory z dziurkami po ostrych szypułkach szybciej się psują.
qqq
4 miesiące temu
szypułki robią dziury w pomidorach,nie da się na tym zaoszczędzic,zanim cos powiesz to się zastanów
jot23
4 miesiące temu
Kłania się Pan Andrzej Lepper - widzicie drzazgę w oku bliźniego a belki w swoim nie. Jedyna sprawiedliwa kasjerka w RP!
afrykaner
4 miesiące temu
ile rząd legalnie nakradł?
bDSHWNJT
AnnaP
4 miesiące temu
czsam mi się zdarza spróbować kulkę winogron. Jak słodki to kupuję, jak kwaśny to nie.
gość
4 miesiące temu
A sklepy takie jak Lidl, Biedronka, Cerfur i inne mimo miliardowych zysków, jak rżną klientów? Może coś o tym napiszecie. Np. owoce ale nie tylko jedz polskie bo dobre a później okazuje się, że jednak nie polskie. Promocja a przy kasie nie ma promocji, metki z cenami przesuwane pod inne towary. itd. itd. szkoda słów. Miliardowe zyski a tacy chytrzy.Klient musi się pilnować na każdym kroku bo nie dowidział i nie doczytał tego najdrobniejszym drukiem. Ale według autora to klient jest tym złym i chytrym polakiem.
Były
4 miesiące temu
Dwie babcie z wnuczkami na zakupach.Dzieci drą się jak nie wiem co.Babcie po drożdżówki.Przy kasie "zapominają"o sytuacji!!!!Tłumaczenie.Wszyscy tak robią.Same trzynastki dostały a ludzie w markecie za straty premii świątecznej nie dostaną.
Były
4 miesiące temu
Ludzie na poziomie w marketach???Pan elegancko ubrany,podchodzi do kosza z dziecięcymi ubraniami,wyciąga koszulkę i......czyści sobie buty!!!!!!!!!Prośba o wyjaśnienie sytuacji to już cyrk większy niż u jarka w sejmie.
klient
4 miesiące temu
Kupiłem 2kg pomarańczy w siatce. Następnego dnia połowę wyrzuciłem - były spleśniałe. Życie uczy cały czas. Teraz będę kupował owoce tylko luzem.
Ola
4 miesiące temu
Nie zbiednieją. Ostatnio kupiłam w dyskoncie kawałek imbiru. To był najdroższy imbir ever. Jedno małe kłącze. W domu okazało się, że to co u mnie waży 50 g, na kasie ważyło prawie pół kilo.
...
Następna strona
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić