Sprawdzamy pogodę dla Ciebie...
Wróć na
ŁKU
|
aktualizacja

Rodzice się załamią. Chodzi o 300 plus

29
Podziel się:

Druga połowa sierpnia to czas, kiedy rodzice powoli szykują dzieci do szkoły. Tymczasem inflacja nie ominęła również artykułów szkolnych. Wyprawki szkolne są droższe o 20-30 proc. w porównaniu do ubiegłego roku. Tymczasem Polacy są gotowi przeznaczyć na ten cel tylko 4 proc. więcej.

Rodzice się załamią. Chodzi o 300 plus
300 plus to już za mało. Wyprawka szkolna nigdy nie była tak droga (Pixabay)

To nie jest dobra informacja dla rodziców. Ceny w sklepach papierniczych poszybowały, co ma związek z ostatnimi podwyżkami cen papieru. Zeszyty są nawet dwa razy droższe niż przed rokiem. Inflacja nie ominęła też innych przyborów szkolnych. Niepokojące dane przedstawiła "Rzeczpospolita".

Średnio wyprawki szkolne są już 20–30 proc. droższe, przy inflacji 15,5 proc. - informuje dziennik.

300 plus to już za mało. Wyprawka szkolna nigdy nie była tak droga

Chociaż nie ma jeszcze połowy sierpnia, to w hipermarketach i dyskontach można już znaleźć artykuły szkolne. Ta najtańsze znikają ze sklepowych półek w ekspresowym tempie. Z badania Barometr Providenta, na które powołuje się "Rz", wynika, że powrót do szkoły jednego ucznia to wydatek rzędu 347 zł.

Wyliczenia badania Barometr Providenta wskazują, że program "Dobry Start", w ramach którego rodzice mogą otrzymać 300 zł na wyprawkę szkolną, nie wystarcza już na skompletowanie niezbędnych przedmiotów do szkoły.

Co trzeci spytany przez nas opiekun zamierza przeznaczyć na wyprawkę dla jednego dziecka budżet w wysokości do 300 zł, co piąty do 500 zł, a jeszcze więcej chce wydać 16,1 proc. rodziców - mówi "Rz" Karolina Łuczak, rzeczniczka Provident Polska.

Inflacja wpływa na plany rodziców. Większość z nich zakłada, że "początek roku szkolnego może kosztować więcej niż ostatnio". Jeszcze przed rokiem 63 proc. deklarowało zakup wyłącznie nowych produktów, w tym roku - 50 proc., a blisko 40 proc. postawi i na produkty nowe, i na używane.

Okazuje się, że przy szkolnych zakupach kluczowym kryterium wyboru jest cena - wskazuje na nią aż 68,2 proc. rodziców, czyli 4,7 pkt proc. więcej niż przed rokiem.

Zobacz także: Wydajemy tyle samo. Ale wyjeżdżamy na krócej
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Źródło:
o2pl
KOMENTARZE
(29)
Fun
2 miesiące temu
Po prostu mniej kupować zbędnych rzeczy. Nauka nie wymaga tony gadżetów w tornistrze.
WILCZEK_764
2 miesiące temu
jak się chce zostać rodzicem to powinno stać na to żeby wychować.. a nie stać w kolejkach po dofinansowania..
Pinokio
2 miesiące temu
Inflacja = podatek inflacyjny = Okradanie polaków poprzez zmniejszenie siły nabywczej pieniądza.
Stachu
2 miesiące temu
Ciekawe, dwa lata dzieciaki uczyły się zdalnie i co, piórniki, tornistry nowe nagle potrzeba ? Ja piórniki,plecaki i buty po siostrze miałam i szkoły skończyłam.
Bezpłatna
2 miesiące temu
edukacja i równe szanse edukacyjne. To wszystko co jest w tzw. wyprawce powinno być jednakowe i zapewnione w szkole. Rodzice powinni kupować obuwie zmienne i opakowanie na 2 śniadanie. Tyle w temacie. Taka przecież wspaniała wizja polityki prorodzinnej jest głoszona. A przecież kształcimy młode pokolenia żeby mieć starość zapewniona. Więc jak to jest?
Yyyyy
2 miesiące temu
Każdy widzę mądrze pisze po co dają jak teraz wielkie hallo z tego robią trzeba czymś zaimponować aby głosować na złodziei...teraz chcą zabierać rodzina bo inflacja i większości społeczeństwa nie ma kasy na utrzymanie wszystkiego czyja to wina nasza czy wspaniałych uchodźców gdzie rząd tak świetnie podał rękę ...niech zabierają wtedy kiedy sytuacja się ustatkuje jak było wcześniej niech dadzą płace minimalna 6 tys miesięcznie będzie ok nikomu nie będzie na nic brakowało a teraz widzicie większość społeczeństwa nie widzi tego bo się niczym nie przejmuje jak ma z czego żyć opłacać mieszkanie rachunki itp...zrobili Polskę w Ukrainę tam była i jest bieda więc u nas też tak jest..niech każdy myśli co chce z mojego komentarza ale pisze szczerze i bez chamstwa...
Marzanka
2 miesiące temu
W'99 moja mama gdy szlam do 1 klasy nie dostawała pieniędzy na wyprawkę a miałam wszystko, i 2 zł za zeszyt to było jak 4zl teraz bo pensje były niskie,więc niech nie narzekają
Doris
2 miesiące temu
Nie przesadzajcie,jak się ma dzieci to trzeba je utrzymywać 300 zł na wyprawkę to i tak już jest coś resztę trzeba dołożyć i tyle.Matka 3 dzieci już dorosłych
Nauczyciel
2 miesiące temu
To niech nie mają dzieci.Nam nikt nie dawal książek ani kasy na wyprawki a dzieci miały wszystko. Ktoś na tych darmozjadów musi zarobic
Opinia
2 miesiące temu
Tusk dałby 300- ale to już ok co funkcjonariusze korporacji...?
Maria_Ela
2 miesiące temu
Teraz w Polsce dostaje się za POSIADANIE nie za pracę
Maria_Ela
2 miesiące temu
Ja potrzebuję działka+ na mój ogródek działkowy
Szkoda
2 miesiące temu
Za mało 300, 500, a co mnie to obchodzi ja też żyje i tyram w tym kraju. Nigdy nic nie dostawałem od tego państwa żadnych profitów nie mówiąc o zapomogach. Jak skończyłem naukę w czasach transformacji to z pracą było tak że jak się nie miało znajomości to można było sobie szukać. A teraz co tylko rozdaje się na lewo i prawo.
Ferdek
2 miesiące temu
Już się niektórym w głowie się poprzewracalo.Wychowalismy z żoną 3 dzieci i nie było żadnych 300 Plus,500 Plus , bonów turystycznych.Ludzie opamiętajcie się
Oferty dla Ciebie
Wystąpił problem z wyświetleniem strony Kliknij tutaj, aby wyświetlić