Dramatyczne sceny w Tychach. Ratowali 7-miesięczne niemowlę

W sobotę, 13 czerwca, w pobliżu remizy strażackiej w Tychach (woj. śląskie) zatrzymała się matka przewożąca do szpitala 7-miesięczne niemowlę. Dziecko wymagało pilnej pomocy medycznej. Strażacy ruszyli na pomoc. Na miejsce wezwano również Lotnicze Pogotowie Ratunkowe.

Dzięki szybkiej reakcji służb życie dziecka udało się uratowaćDzięki szybkiej reakcji służb życie dziecka udało się uratować
Źródło zdjęć: © Facebook, KMP SP w Tychach
Aneta Polak

Dramatyczne wydarzenia rozegrały się w sobotni poranek (13 czerwca) w Tychach. Matka jadąca z siedmiomiesięcznym dzieckiem do szpitala zatrzymała się w pobliżu remizy strażackiej. Niemowlę wymagało natychmiastowej pomocy medycznej.

Dzisiaj przed południem w pobliżu naszej komendy doszło do dramatycznej sytuacji. Matka przewoziła do szpitala 7-miesięczne dziecko wymagające pilnej pomocy medycznej, w trakcie jazdy kontaktując się z Zespołem Ratownictwa Medycznego - relacjonują strażacy z Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Tychach w mediach społecznościowych.

Strażacy niezwłocznie zajęli się dzieckiem - wyjęli niemowlę z pojazdu, a po ocenie jego stanu przystąpili do resuscytacji.

Chwilę później na miejsce dotarli ratownicy medyczni, którzy przejęli działania ratunkowe. W pobliżu tyskiej remizy wylądował również śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego – "Ratownik 4".

Uratowano życie dziecka

Interwencja wielu służb okazała się skuteczna. Niemowlę zostało przewiezione karetką do szpitala, gdzie pozostaje pod opieką specjalistów.

Dzięki natychmiastowej i wspólnej akcji wszystkich służb działania ratownicze przyniosły pozytywny skutek. Dziecko odzyskało funkcje życiowe i zostało przetransportowane naziemnym ZRM do szpitala - poinformowano w komunikacie straży.
Wybrane dla Ciebie