Zamówili miliony litrów paliwa. Rządzący będą jeździć i kopcić

"Fakt" informuje o przetargu na zakup paliwa dla setki urzędników, który ogłosiło Centrum Obsługi Administracji Rządowej. Chodzi o miliony litrów benzyny i oleju napędowego, którymi będą tankowane rządowe auta. Tabloid podkreśla, że wśród zamawiających jest Ministerstwo Klimatu i Środowiska oraz Ministerstwo Zdrowia.

Siedziba Kancelarii Prezesa Rady MinistrówSiedziba Kancelarii Prezesa Rady Ministrów
Źródło zdjęć: © PAP | Albert Zawada
Rafał Strzelec

Centrum Obsługi Administracji Rządowej ogłosiło przetarg na "sukcesywny zakup paliw w systemie bezgotówkowym na podstawie kart flotowych do samochodów służbowych Jednostek Administracji Publicznej". Na liście instytucji mających zapotrzebowanie jest około 80 urzędów.

W ciągu dwóch lat pracownicy instytucji mają wyjeździć 7,3 miliona litrów Popularnej benzyny Pb 95 i 5,6 mln oleju napędowego, co daje łącznie przeszło 13 mln litrów. "Fakt" wylicza, że na przewiezienie takich zasobów potrzeba 430 cystern.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Ten konkret KO nie przejdzie w 100 dni. Minister dała do zrozumienia

Paliwo dla władzy

Tabloid zwraca też uwagę, że wśród kilkudziesięciu urzędów są Kancelaria Premiera, ministerstwa i państwowe instytucje. W tej drugiej kategorii mieszczą się choć Ministerstwo Klimatu i Środowiska, którym kieruje Paulina Hennig-Kloska (na zdjęciu), czy Ministerstwo Zdrowia pod batutą Izabeli Leszczyny.

"Fakt", zwraca uwagę, że sprawy środowiska, klimatu i zdrowia publicznego powinny leżeć na sercu wspomnianym instytucjom. Patrząc jednak na szczegóły przetargu można mieć wątpliwości, czy tak rzeczywiście jest. Warto zwrócić też uwagę, że Donald Tusk obiecał, iż cena paliwa ma być na poziomie 5,12 zł, ale nie wiadomo, kiedy ta obietnica się ziści. Tymczasem na paliwo dla rządzących składamy się my osobiście.

Szkodliwe dla środowiska i ludzi

Przypomnijmy, że wraz ze spalaniem paliwa wydzielają się szkodliwe dla zdrowia substancje. Do atmosfery wydostaje się dwutlenek węgla, proces ten przyczynia się także do powstawania smogu.

Niezwykle niebezpieczny jest także benzen, który uwalnia się wraz ze spalinami czy dymie papierosowym. Jest to węglowodór aromatyczny, który nie tylko stanowi obciążenie dla środowiska, ale jest też jedną z najgroźniejszych trucizn przemysłowych, sprzyjającym powstawaniu nowotworów.

Źródło artykułu: o2pl
Wybrane dla Ciebie
Wyniki Lotto 28.04.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Wyniki Lotto 28.04.2026 – losowania Lotto, Lotto Plus, Euro Jackpot, Multi Multi, Ekstra Pensja, Ekstra Premia, Mini Lotto, Kaskada
Nietoperz wybrał niefortunne miejsce. Służby w niecodziennej akcji
Nietoperz wybrał niefortunne miejsce. Służby w niecodziennej akcji
Śmierć 14-letniego Mateusza z Susza. "Wychowawca nie zrobił nic"
Śmierć 14-letniego Mateusza z Susza. "Wychowawca nie zrobił nic"
Lidl też zrobił przelew. Internauci: "Może zgoda z Biedronką na 300 mln zł?"
Lidl też zrobił przelew. Internauci: "Może zgoda z Biedronką na 300 mln zł?"
Śmierć pasażerki na statku wycieczkowym. Wypadła z balkonu
Śmierć pasażerki na statku wycieczkowym. Wypadła z balkonu
Kurier pokazał list. "Strasznie to dwuznaczne"
Kurier pokazał list. "Strasznie to dwuznaczne"
Od środy kontrole w polskich lasach. Rusza akcja "Majówka 26"
Od środy kontrole w polskich lasach. Rusza akcja "Majówka 26"
Izrael kupuje od Rosji kradzione zboże? Szef MSZ odpowiada
Izrael kupuje od Rosji kradzione zboże? Szef MSZ odpowiada
Brytyjka zrobiła "tureckie zęby". Nie do wiary, ile na nie wydała
Brytyjka zrobiła "tureckie zęby". Nie do wiary, ile na nie wydała
Białoruska dziennikarka o uwolnieniu Poczobuta. "Wymiana pokazuje cynizm Łukaszenki"
Białoruska dziennikarka o uwolnieniu Poczobuta. "Wymiana pokazuje cynizm Łukaszenki"
Wjechała w hulajnogę prowadzoną przez 6-latka. Miała ponad 3 promile
Wjechała w hulajnogę prowadzoną przez 6-latka. Miała ponad 3 promile
Limit 2 tys. dzików w Łodzi. Miasto tłumaczy, o co chodzi w decyzji
Limit 2 tys. dzików w Łodzi. Miasto tłumaczy, o co chodzi w decyzji