Łapie aligatory gołymi rękami. Od dziecka

1 z 10Niczego się nie boi

Kayla Garvey to 24-latka z Pompano Beach na Florydzie w USA, która wraz ze swoim chłopakiem Chrisem Stutzem podróżuje po stanie w poszukiwaniu aligatorów. Dziewczyna łapie drapieżniki gołymi rękami i samodzielnie je obezwładnia.

Jeżeli schwytane aligatory mierzą więcej niż 1,5 metra, Kayla Garvey oddaje je do zakładów przetwórczych. Sprzedaje tam swoje „ofiary” na mięso i wyroby skórzane. Mniejsze okazy na szczęście wypuszcza z powrotem na wolność.

Nieraz biły mnie ogonami, ale ani razu nie byłam w niebezpiecznej sytuacji - czytamy w Metro słowa Kayla'i Garvey.

2 z 10To był wielki dzień

Pierwszego aligatora złapała w wieku 15 lat. Tej sztuki nauczył ją tata, który z zawodu jest traperem.

3 z 10Nie chce ich krzywdzić

Przyznaje, że aligatory są twarde i zapasy nie sprawiają im cierpień. Jej największa zdobycz mierzyła 3,6 metra.

4 z 10Nie mają szans

Żeby złapać zwierzę, Kayla zakrada się do niego i zgiętą w łokciu ręką unieruchamia jego szyję. Potem zakłada pętlę pod głową aligatora i owija jego pysk taśmą.

5 z 10Igranie z ogniem

Od 19. roku życia Kayla nauczyła się uprawiać zapasy za swoimi przeciwnikami.

6 z 10Diabelskie sztuczki

Opanowała także trik polegający na otwarciu paszczy aligatora i odsłonięciu jego ostrych jak brzytwa siekaczy.

7 z 10Przyjemne z pożytecznym

Nic tak nie zbliża par, jak wspólne pasje.

8 z 10To skomplikowane

Z jednej strony deklaruje, że kocha aligatory i zachwyca się malutkimi przedstawicielami tego gatunku. Z drugiej, uwielbia pokazywać im, że ma nad nimi władzę.

9 z 10Kocha to, co robi

I nie widzi w swoim zajęciu niczego złego.

10 z 10Uśmiech!

Mamy dziwne przeczucie, że aligator na zdjęciu nie jest tak szczęśliwy, na jakiego wygląda...

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

{:external}

Wybrane dla Ciebie