Strażacy w szoku. Piecyk wpuszczał czad do innych mieszkań

1 z 5Dwa alarmy

Obraz
© Facebook.com/JRG5Krakow

W krakowskim mieszkaniu uruchomiły się dwa czujniki tlenku węgla. Najpierw sygnał alarmowy ogłaszał tylko jeden z nich, więc właściciel - bojąc się awarii - dokupił drugie urządzenie. Gdy zadzwoniły oba, i to w tym samym czasie, wezwał strażaków. Okazało się, że problemem był piecyk u jednego z sąsiadów. Czegoś tak bezmyślnego się nie spodziewali. O sprawie piszą na Facebooku.

2 z 5Problem gdzie indziej

Obraz
© Facebook.com/JRG5Krakow

- Po przybyciu na miejsce zdarzenia i wykonaniu pomiarów potwierdzono w mieszkaniu obecność tlenku węgla potocznie zwanego "czadem". Sprawdzeniu poddano przepływowy podgrzewacz wody zamontowany w łazience - pomiary wykazały, że piecyk działał bez zarzutów. Podejrzenia padły na inne mieszkania z wadliwą instalacją - tłumaczą strażacy.

3 z 5Piecyk za szybą

Obraz
© Facebook.com/JRG5Krakow

Sprawdzono wszystkie mieszkania w klatce 4-piętrowego bloku mieszkalnego. I faktycznie, w jednym z nich odkryto źródło czadu. Był to zamontowany w kuchni piecyk gazowy. Właściciel umieścił go w szafce kuchennej zamykanej przeszklonymi drzwiami.

4 z 5Czad do wentylacji

Obraz
© Facebook.com/JRG5Krakow

- Odprowadzenie spalin rurą typu "spiro" najprawdopodobniej wykonane jest do kanału wentylacyjnego, gdzie rura nawet nie jest wprowadzona do komina. Po uruchomieniu piecyka i wykonaniu pomiarów stężenia CO po kilku sekundach na naszym urządzeniu uruchomił się alarm wskazując wielokrotne przekroczenia - wyjaśniają strażacy.

5 z 5Niebezpieczne rozwiązanie

Obraz
© Facebook.com/JRG5Krakow

Piecyk natychmiast wyłączono. Strażacy wyjaśnili lokatorom, jak duże zagrożenie sprowadzili na siebie siebie i innych. Pogotowie gazowe odłączyło dopływ paliwa do piecyka do czasu wykonania prawidłowego montażu i stworzenie instalacji do odprowadzania spalin.

Wybrane dla Ciebie