Tutaj w Polsce katują zabawki. Jedyne takie miejsce

1 z 9Unikatowe miejsce

Obraz
© PAP/Wojciech Pacewicz

W jedynym w Polsce Specjalistycznym Laboratorium Badania Zabawek w Lublinie od lat sprawdza się, czy są one bezpieczne dla dzieci. Fachowcy rozciągają je, ściskają, podpalają i rzucają nimi o ziemię. Niekiedy testy wyglądają niezwykle dramatycznie. Chyba każdy rodzic chce mieć pewność, że kupowane maluchom zabawki nie przyczynią się do tragedii. Nowym nabytkiem laboratorium jest spektrometr ICP, który symuluje połkniecie zabawki przez dziecko i przebywanie jej w soku żołądkowym.

2 z 9Ma być bezpiecznie

Obraz
© PAP/Wojciech Pacewicz

Wszystkie badania wykonywane są głównie pod kątem zabawy, bezpieczeństwa i zdrowia dzieci.

3 z 9Dekada doświadczeń

Obraz
© PAP/Wojciech Pacewicz

Na przestrzeni ponad 10 lat działalności, w laboratorium zbadano około 4 tysięcy zabawek, czyli średnio około 400 rocznie. Placówka należy do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

4 z 9Trwałość

Obraz
© PAP/Wojciech Pacewicz

Kontrolowany upadek z wysokości pokazuje trwałość zabawek i potencjalne wady, prowadzące np. do odpadnięcia małych elementów łatwych do połknięcia.

5 z 9Połknie?

Obraz
© PAP/Wojciech Pacewicz

Żeby zabawka spełniała polskie normy bezpieczeństwa, trzeba potwierdzić m.in. średnicę zabawki uniemożliwiającą zadławienie.

6 z 9Crash test

Obraz
© PAP/Wojciech Pacewicz

Zupełnie jak w przypadku "dorosłych" pojazdów.

7 z 9Wytrzymałość

Obraz
© PAP/Wojciech Pacewicz

Wszelkie pojazdy muszą przejść rygorystyczną kontrolę.

8 z 9Pęknie?

Obraz
© PAP/Wojciech Pacewicz

Tu nie może nic się rozpaść. W innym wypadku dziecko mogłoby się pokaleczyć.

9 z 9Bezpieczna broń

Obraz
© PAP/Wojciech Pacewicz

Pistolet nie może wyrzucać z siebie pocisków ze zbyt dużą mocą.

Widziałeś lub słyszałeś coś ciekawego? Poinformuj nas, nakręć film, zrób zdjęcie i wyślij na redakcjao2@grupawp.pl.

Wybrane dla Ciebie