Z laboratorium na talerz, czyli o co chodzi w kuchni molekularnej

1 z 8Eksperyment naukowców

Obraz
© Facebook.com | ChefsTalk

Początkowo kuchnia molekularna miała więcej wspólnego z laboratorium niż restauracją. Jej ojcowie, chemik Hervé This i fizyk Nicholas Kurti, w latach 80. XX w. potraktowali produkty kulinarne jak substancje chemiczne. W ich eksperymentach próżno było szukać sztućców i naczyń. Zastępowały je próbówki i kolby. Naukowcy obserwowali, jak żywność zachowuje się w różnych warunkach, aby wydobyć z niej to, co najlepsze.

2 z 8Sztuka na talerzu

Dziś kuchnia molekularna ma zachwycać i zaskakiwać. Skupia się na zabawie formą, strukturą i kolorami. Dania bardziej przypominają dzieła sztuki niż tradycyjny obiad. Składniki potraw muszą być nieoczywiste i oszukiwać podniebienie. Coś, co na talerzu przypomina truskawkę, tak naprawdę jest lodami malinowymi podanymi w sproszkowanej formie. Ale jak to zrobić?

3 z 8Sferyfikacja

Jedną z technik tej kuchni jest sferyfikacja, czyli zamykanie płynów w maleńkich kulkach przypominających kawior. W ten niecodzienny sposób serwuje się esencje. Wystarczy np. do soku malinowego dodać do gumy guar albo agaru (obie substancje mają żelująco-zagęszczające właściwości). Tak przygotowaną miksturę trzeba wylewać kropelka po kropelce na schłodzony olej.

4 z 8Liofilizacja

Stosuje się ją do robienia smakowych pudrów. Dzięki liofilizacji, czyli suszeniu na zimno, można je przygotować z każdego, nawet najbardziej soczystego produktu. Pomaga w tym ciekły azot, który w mgnieniu oka zamraża wszystko, z czym się zetknie. Potraktowaną nim pomarańczę lub nawet oliwę z oliwek wystarczy skruszyć, aby uzyskać smakowity pył.

5 z 8Sous vide

To technika polegająca na gotowaniu próżniowo zapakowanych składników. Temperatura wody musi być precyzyjnie dopasowana do potrawy. Po co tyle zachodu? Ma to związek z graniczną temperaturą ścięcia białek. A ta jest zróżnicowana w zależności od produktu . Dzięki temu mięso lub warzywa są miękkie, równomiernie nagrzane i mają jednolitą strukturę. Przez to są po prostu smaczniejsze.

6 z 8Ciekły azot

Zetknięcie z nim momentalnie zamraża żywność na kość. Temperatura produktów jest nawet dziesięciokrotnie niższa od tej w zwykłej zamrażarce. Dzięki niemu można przyrządzić np. perfekcyjne frytki - kremowe w środku i chrupiące na zewnątrz. Poza tym smugi ciekłego azotu unoszące się w powietrzu wyglądają bardzo efektownie. Dlatego często używa się go na pokazach kulinarnych, aby zrobić wrażenie na gościach.

7 z 8Infuzowanie

Polega na nasycaniu dań aromatycznym dymem. Technika różni się od tradycyjnego wędzenia tym, że przebiega "na zimno". Dzięki temu do żywności przenikają tylko czyste nuty zapachowe i nie czuć spalenizny. Do wytworzenia dymu można użyć m.in. drewna, kory, ziół lub kwiatów.

8 z 8Guma ksantanowa

Można ją porównać do jadalnego kleju. Dodana do produktu zmienia go w lepką i ciągnącą substancję, która otwiera przed kucharzem nowe możliwości. Na przykład połączona ze startymi burakami, zmienia je w masę, która zastąpi ciasto do pierogów.

Wybrane dla Ciebie