150 lat telefonu. Od patentu Bella do 53,2 mln kart SIM w Polsce
7 marca 1876 roku Aleksander Graham Bell zgłosił patent na wynalazek, który miał zmienić sposób, w jaki ludzie komunikują się na całym świecie. Dziś telefon jest nieodłącznym elementem naszej codzienności.
Najważniejsze informacje
- Bell uzyskał patent na telefon 7 marca 1876 r.; spór z Elishą Grayem rozstrzygnął sąd na korzyść Bella.
- Pierwsze testy w Polsce odbyły się w 1877 r.; w 1882 r. ruszyła sieć w Warszawie.
- UKE: w 2024 r. aktywnych było 53,2 mln kart SIM; telefonia stacjonarna spada do 1,7 mln użytkowników.
Pierwszy patent na telefon, numer 174 465, Aleksander Graham Bell otrzymał 7 marca 1876 roku. Wynalazca rywalizował z innymi badaczami, ale to jego projekt dopracowano i pokazano szerokiej publiczności. Jak podaje PAP, przełom szybko wyszedł poza laboratoria i trafił na światowe wystawy. Właśnie tam narodziła się nowa epoka komunikacji, która w kolejnych dekadach przeniosła się z kabli do sieci komórkowych.
Bell zgłosił wniosek patentowy 14 lutego 1876 r., a dokument przyznano mu 7 marca. Tego samego dnia swój wniosek złożył Elisha Gray, co uruchomiło głośny spór o pierwszeństwo. Sąd rozstrzygnął go na korzyść Bella, a oskarżenia o kradzież pomysłu nie znalazły potwierdzenia. W tle byli też Antonio Meucci i Johann Reis, którzy wcześniej eksperymentowali z przesyłaniem mowy, lecz nie zbudowali trwałej przewagi.
Uczniowie o zakazie telefonów w szkole. "Nic nie można po prostu"
Nowy telefon Bell pokazał na Wystawie Światowej w Filadelfii w 1876 r., a informacje o demonstracji obiegły prasę europejską. Rok później powstała Bell Telephone Company, a w 1878 r. ruszyła pierwsza centrala w New Haven. W kolejnych latach firmy powiązane z Bell Telephone przekształcały się, aż do dominacji AT&T, które w 1939 r. obsługiwało 83 proc. abonentów w USA. To była baza pod ekspansję technologii na kolejne kontynenty.
Polska szybko dołączyła do rewolucji. W grudniu 1877 r. przeprowadzono pierwsze próby, wykorzystując łącza telegraficzne Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej. W 1882 r. w Warszawie uruchomiono sieć z czterema łącznicami po 200 numerów, a po trzech latach działało już 520 numerów. Lokalne media relacjonowały stawianie słupów i ciągnięcie kabli między miastami, co przyspieszało dostęp do nowej usługi.
Głos z dawnych gazet i przełomy technologiczne
W sierpniu 1882 r. "Dziennik Polski" zapowiadał uruchomienie linii między Trzemesznem a Orchowem. Dziesięć lat później "Nowa Reforma" pisała o starcie komunikacji telefonicznej w Krakowie, podkreślając, że szybkie środki porozumiewania się przyspieszają rytm życia. Z czasem pojawiły się kolejne innowacje: w maju 1933 r. opisano "służbę wizjotelefoniczną", w której rozmówcy widzieli się na ekranach, co relacjonował "Przegląd teletechniczny".
Po II wojnie światowej telefon długo pozostawał dobrem luksusowym. W PRL na przyłącze czekało się kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt lat. W połowie lat 70. było ok. 600 tys. abonentów, głównie instytucjonalnych. Rewolucję przyniosła telefonia komórkowa: w USA komercyjnie ruszyła w 1979 r., w Europie Zachodniej dwa lata później, a w Polsce w czerwcu 1992 r. Od tego momentu tempo zmian tylko rosło.
Era mobilna: karty SIM zamiast stacjonarnych numerów
Ostatnie dwie dekady niemal wymazały znaczenie telefonów stacjonarnych. Według UKE, w 2024 r. z telefonii stacjonarnej korzystało w Polsce 1,7 mln użytkowników, co oznacza spadek o 18,5 proc. rok do roku. Jednocześnie liczba aktywnych kart SIM sięgnęła 53,2 mln przy populacji 37,5 mln. To pokazuje, jak głęboko zakorzeniona stała się mobilność i jak telefon przeszedł drogę od jednego wynalazku do uniwersalnego narzędzia codzienności.
Źródło: PAP